Jaki będzie kolejny krok na drodze rozwoju aparatów fotograficznych montowanych w telefonach komórkowych? Z pewnością lepsza optyka - powiedzą jedni. Matryce powyżej 12 Mpx - drudzy. Tymczasem Sharp planuje wdrożenie jeszcze w tym roku aparatów stereoskopowych.
Lepsza optyka oznacza znaczne zwiększenie nakładów produkcyjnych, a co za tym idzie - wyższe ceny telefonów trudne do skompensowania za pomocą nowinki technicznej dostępnej od dawna taniej w aparatach kompaktowych. Poza tym producenci w rodzaju Samsunga, który wytwarza i telefony, i podzespoły foto-wideo, i aparaty, nie będą podcinać gałęzi na której siedzą.
Większe matryce bez odpowiedniej optyki, to tylko powiększanie wielkości zdjęć bez polepszenia parametrów dotyczących jakości naświetlenia czy czułości, a co za tym idzie - i jakości zdjęcia.
Laboratoria Sharpa najwyraźniej wpadły na pomysł, który być może rozpowszechni na masową skalę dwuobiektywowe aparaty stereoskopowe w telefonach, które będą oczywiście mieć funkcję rejestrowania wideo. Namieszał Avatar w głowach producentów sprzętu elektronicznego.
Skonstruowany przez Sharpa moduł kamery 3D ma rejestrować obraz w rozdzielczości 720p, choć oczywiście przy parametrach rejestracji znacznie gorszych niże w przypadku prawdziwych cyfrowych kamer 3D. Sprzedaż pierwszych modułów ma się rozpocząć w lipcu, a produkcja masowa ruszy jeszcze w tym roku. Brak szczegółowych danych technicznych w notce prasowej Sharpa mają skompensować mądrze brzmiące terminów w rodzaju Color Synchronizing Processing (do automatycznej regulacji koloru i jasności), Timing Synchronizing Processing (synchronizacja sygnału wideo z kamer), Optical Axis Control Processing (korekcja położenia), Fast Readout Technology (technologia odpowiedzialna za błyskawiczny transfer i zapis danych w HD).
Prawdopodobnie pierwsi będą cieszyli się Japończycy. - Ale cierpliwości, dajmy szansę działom produkcyjnym i marketingowym. Być może jeszcze rok-dwa i (niemal) nikt nie będzie mógł wyobrazić sobie telefonu bez rejestracji wideo w stereo.