Puls Biznesu / PawelG / 2003-09-09 06:30:38
Netia i Energis Polska znalazły się na krótkiej liście chętnych do kupna Tel-Energo. Listę może uzupełnić jeszcze jedno konsorcjum inwestorów finansowych. Wiążące oferty wpłyną w paśdzierniku.
Coraz sprawniej przebiega proces sprzedaży Tel-Energo, grupy telekomunikacyjnej, w której skład wchodzą aktywa m.in. Niezależnego Operatora Międzystrefowego i Telbanku. Polskie Sieci Elektroelergetyczne (PSE), właściciel Tel-Energo, wytypowały już dwie oferty na krótką listę. Znalazły się na niej konsorcja pod wodzą telekomów - Netii oraz Energis Polska. Z informacji "PB" wynika, że obaj teleoperatorzy wycenili Tel-Energo na blisko 1,3 mld zł. Od tej sumy trzeba jednak odjąć wynoszące prawie 500 mln zł długi sprzedawanych firm. Tak więc "czysta" wartość spółki to 800 mln zł. PSE chcą zaś sprzedać od 50 do 67 proc. akcji grupy.
Oferenci mają teraz dwa tygodnie na badanie finansowe Tel-Energo.
Jeżeli nie wystąpią żadne problemy, oferty wiążące mogą zostać złożone w paśdzierniku, a w takim wypadku istnieje szansa podpisania umowy do końca 2003 r. - mówi nasz informator.
Początkowo PSE spodziewały się zamknięcia transakcji do połowy 2004 r.
Krótką listę może uzupełnić jeszcze jeden z inwestorów finansowych, jeżeli poprawi ofertę. W sumie PSE dostały propozycje kupna Tel-Energo od czterech grup inwestorów.
Tel-Energo zarządza drugą co do wielkości (po TP SA) siecią światłowodów w Polsce. NOM ma znaczącą pozycję w połączeniach międzystrefowych. Telbank z kolei to znaczący usługodawca teleinformatyczny dla bogatego sektora bankowego.
Żeby jeszcze Tel-Energo potrafiło wykorzystać ten potencjał. Integracja tych części następuje bardzo wolno, a to bardzo istotna kwestia dla przyszłego inwestora - uważa jeden z oferentów.
Zdaniem specjalistów, większe szanse na przejęcie Tel-Energo ma Netia, która od dłuższego czasu zapowiada aktywny udział w konsolidacji, a ostatnio donosiła, że może przeznaczyć na ten cel 600 mln zł. Energis miał na świecie spore problemy finansowe, dlatego w tym przetargu musiał się zapewne wspomóc finansowaniem od funduszy venture capital.