Operatorzy telefonii komórkowej, którzy w swoich prognozach finansowych założą znaczne wpływy z usług MMS, mogą mieć kłopoty.
Wielu operatorów zakłada, że do roku 2005 wpływy z przesyłania danych - w szczególności usług MMS - będą stanowić od 20 do 25% przychodów firmy. Według firmy Datamonitor, takie założenia nie mają szans na realizację.
Z raportu Datamonitor wynika, że wpływy z przesyłania SMS-ów w tym roku osiągną rekordowy poziom, by od roku 2004 zacząć spadać. Będzie to efekt stopniowej popularyzacji innych usług, w tym multimedialnych wiadomości MMS. Jednak według analityków, MMS-y będą przyjmować się powoli i nigdy nie powtórzą sukcesu usług SMS. W ciągu 4 lat wartość usług MMS wzrośnie o 388%, co oznacza, że w roku 2006 Europejczycy wydadzą na nie 4,9 mld USD. Wbrew pozorom nie jest to jednak dobra wiadomość dla operatorów. Problemem jest bowiem znacznie wyższy niż w wypadku SMS-ów koszt świadczenia usług.
"SMS-y okazały się dla europejskich operatorów kurą znoszącą złote jajka" - powiedział Richard Clifford z Datamonitor. "Choć usługi tego typu są niezwykle popularne, marże na SMS-y utrzymują się na poziomie powyżej 95%. Z MMS-ami będzie inaczej. Choć przez kilka najbliższych lat spadek wpływów z SMS-ów będzie co najmniej równoważony przez wpływy z usług MMS, zyski operatorów zmaleją, gdyż marże będą znacznie niższe".