GSMphone.pl
Twój wortal technologii GSM

TP SA nie dostanie zapłaty za 0-700

źródła własne / Bartek Szpilski / 2003-07-13 12:52:10

Wygląda na to, że dobra passa Telekomunikacji Polskiej SA w wygrywaniu spraw o zapłatę rachunków za połączenia 0-700 została przerwana. Wczoraj warszawski Sąd Okręgowy oddalił po raz pierwszy tego rodzaju pozew, na dodatek w sprawie o niebagatelną kwotę ok. 850 tys zł.

Kłopoty pozwanej warszawskiej urzędniczki zaczęły się wkrótce po tym, jak w 1998 r. wynajęła kawalerkę. Wszystko było zresztą zgodnie z prawem. Umowa była na piśmie, zgłoszona do urzędu skarbowego. Po ok. dwóch miesiącach, gdy najemcy nie dawali znaków życia, weszła do mieszkania. Było zdewastowane; jej uwagę zwrócił brak aparatu telefonicznego. Dlatego zaraz poszła do Urzędu Telekomunikacji, gdzie jej powiedziano: jest ogromny rachunek, kwoty nie podano. Nieco później dostała rachunek: na 369 tys. zł za ponad 6 tysięcy wykonanych z jej telefonu rozmów.

Policja dość szybko ustaliła, że wyłudzenie nastąpiło w wyniku przestępstwa (sprawcy mają sprawę karną). Niewiele jej to pomogło. Kobieta przeszła przez całe postępowanie reklamacyjne, ale to też nic nie dało.

Dostała natomiast sądowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Telekomunikacja złożyła bowiem standardowy pozew, z umową abonencką, wydrukami rozmów, fakturami. Na skutek odwołania (sprzeciwu) pozwanej sprawa dalej była rozpatrywana w normalnym trybie przez warszawski Sąd Okręgowy.

Na szczęście dla właścicielki mieszkania jej pełnomocnicy, mec. Artur Zawadowski i Maria Stemplowska, przyjęli niestandardową argumentację. - W umowie abonenckiej zobowiązujemy się do płacenia za usługi dostarczone zgodnie z regulaminem i taryfami TP SA. W regulaminie zaś ani w taryfach nie ma wzmianki o usługach 0-700 świadczonych przez TP SA dla abonentów, o warunkach korzystania z nich i cenie. TP SA podaje zaś publicznie informacje, że usługi te są świadczone przez firmy zewnętrzne. To one ewentualnie mogłyby występować z pozwami, a nie TP SA - wywodzili prawnicy.

Sąd w zasadniczej części podzielił tę argumentację. - Stosunek łączący TP SA z abonentem składa się nie tylko z umowy, ale też regulaminu i cennika. TP SA nie wykazała zaś tymi dokumentami, by usługi 0-700 należały do jej oferty - powiedziała sędzia Małgorzata Rysz. Obserwatorzy procesu są zgodni, że to pierwsza tego rodzaju sprawa, z taką argumentacją i takim, niekorzystnym dla TP SA, wyrokiem. Nie jest on jednak prawomocny. /Rzeczpospolita/

adres: www.gsmphone.pl
kontakt email: info@gsmphone.pl