Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w związku ze zmianami w biurze numerów Telekomunikacji Polskiej. Jednorazowo podaje ono informacje teleadresowe tylko o dwóch abonentach. By poznać numer kolejnego, trzeba ponownie zadzwonić pod numer 913.
TP SA wprowadziła zmiany z początkiem listopada 2002 r. Wraz z podwyżką ceny za połączenie z biurem numerów (obecnie jest to 58 gr) wprowadziła zasadę, że udziela ono informacji tylko o dwóch abonentach. - Byliśmy do tego zmuszeni, gdyż biuro numerów przynosiło rocznie ok. 100 mln zł strat - tłumaczy Barbara Górska, rzecznik prasowy TP SA.
Po skargach klientów sprawą zajął się UOKiK. - Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające i skierowaliśmy pismo do TP SA. Czekamy właśnie na odpowiedź. Chcemy się dowiedzieć, jakie były powody zmian i dlaczego TP SA nie konsultowała ich z nami. M.in. od odpowiedzi na te pytania będzie zależeć nasza ocena, czy są to praktyki monopolistyczne - mówi Alina Urban, rzecznik prasowy UOKiK.
TP SA twierdzi, że zmiany dotknęły niewielkiej grupy jej klientów. - Przeprowadziliśmy wcześniej badania, z których wynika, że 95 proc. klientów pyta się o jeden, najwyżej dwa numery. Dla tej grupy zmiany są korzystne, gdyż oznaczają krótszy czas oczekiwania na uzyskanie informacji - zapewnia Barbara Górska.
Zaznacza też, że tylko w ten sposób TP SA mogła uwolnić się od zawodowych "zbieraczy" danych teleadresowych. - Pracownicy firm zajmujących się profesjonalnym obrotem tymi danymi dzwonili do biura numerów i zbierali informacje o setkach podmiotów. Nasi pracownicy, nieraz całymi godzinami, byli zmuszeni do przekazywania tych danych. Przed wprowadzeniem nowej zasady nie mieliśmy podstaw, by tego odmówić - mówi Górska. /Rzeczpospolita/