źródła własne / Bartek Szpilski / 2003-06-13 00:43:48
Może nie tyle sama Toshiba, ale jej pomysł na telefon w razie takiego nieszczęścia.
Pomysł polega na uruchomieniu specjalnego numeru telefonu przez operatorów, pod który ratownicy w razie takiego wypadku będą zdzwonić. Operatorzy z kolei znając położenie ratowników mają oddzwaniać do wszystkich swoich abonentów w tym obszarze. Ludzie, którzy nie są w żadnym niebezpieczeństwie natychmiast będą wyłączali sygnał. Natomiast telefony poszkodowanych w lawinie i uwięzionych pod śniegiem będą przez cały czas dzwonić, w ten sposób zwiększy się prawdopodobieństwo szybkiego odnalezienia ofiar tego żywiołu.