Jak informuje serwis EE Times, debiutująca na rynku firma Cornice kończy właśnie przygotowania do premiery miniaturowego dysku twardego dla wszelkiej maści gadżetów. Urządzenie o szerokości zaledwie 1 cala mieści 1,5 GB danych, czyli o 500 MB więcej od dysku IBM Microdrive, pojemność nie jest jednak jego największą zaletą.
Przede wszystkim "twardziel" ma być bardzo tani - wspomina się o cenie 70 USD (Microdrive w obudowie karty CompactFlash kosztuje ok. 200 dolarów). Ponadto pobiera on niewiele energii, co jest szczególnie ważne dla producentów i użytkowników urządzeń przenośnych, a sterujący jego pracą układ elektroniczny ma zaledwie 4 kości, przy czym planowane jest zredukowanie tej liczby do dwóch. Dysk pozbawiony jest standardowego interfejsu - zamiast korzystania z IDE czy CF podłącza się go bezpośrednio do procesora urządzenia (np. telefonu lub aparatu cyfrowego).
Przy okazji premiery przypomniano o trudnej sytuacji na rynku calowych "twardzieli" z interfejsem CompactFlash. Oprócz cieszącego się umiarkowanym powodzeniem dysku IBM-a (w tym roku dostępna będzie jego czterogigabajtowa odmiana) chińska firma GS Microdrive nie może znaleźć nabywców dla swego urządzenia o pojemności 2,4 GB (problemem okazał się spory pobór mocy). Marqlin, kolejny debiutant, stracił poparcie inwestorów, co zmusiło go do rezygnacji z modelu 2,5 GB i zajęcia się następną generacją produktu. Nie wiadomo jednak, czy firma przetrwa. Lepsze dni najmniejszych dysków mają nastąpić dopiero za kilka lat.