MCI, amerykańska firma telekomunikacyjna powstała z bankrutującego w wyniku skandalu finansowego operatora WorldCom, poinformowała, że zdobyła kontrakt na budowę sieci telefonii komórkowej GSM w Iraku. Decyzję, kto odbuduje system telekomunikacyjny, ma podjąć nowy rząd Iraku.
MCI poinformował, że pierwsza mała sieć zostanie uruchomiona już w czerwcu. Według "Washington Post" pierwsze w Iraku komórki zaczną dzwonić w Bagdadzie, sieć będzie mogła mieć 5 tys. do 10 tys. użytkowników, a jej budowa ma kosztować ok. 45 mln USD. MCI, który w USA nie ma własnej sieci komórkowej, buduje także sieć w Afganistanie.
Mimo olbrzymiej presji amerykańskich senatorów, którym przewodził republikanin Darrell Issa, zdecydowano, że telefonia komórkowa w Iraku będzie budowana w dominującej w Europie i państwach arabskich technologii GSM, a nie w popularnej w USA i niektórych państwach Azji technologii CDMA. Według szacunków analityków budowa irackiej sieci telefonii komórkowej warta jest 900 mln USD. Administracja USA na początku maja oświadczyła, że decyzję, kto odbuduje iracką telekomunikację, podejmie nowy rząd. O kontrakty starają się najwięksi producenci sprzętu w USA, tacy jak Motorola i Lucent.
W Iraku przed wojną jeden telefon przypadał na 1000 mieszkańców (w Polsce, która jest jednym ze słabiej stelefonizowanych krajów Europy, na 100 mieszkańców jest 31 telefonów). Sieć GSM ma być wykorzystywana przez siły stabilizacyjne, przedstawicieli rządu Iraku, a także pracowników organizacji humanitarnych i firm zajmujących się odbudową Iraku.