Kwiecień był pierwszym miesiącem, w którym Energis Polska, alternatywny operator telekomunikacyjny, osiągnął zyski. W I kwartale firma miała 27,5 mln zł przychodów, czyli ponad 50 proc. tego, co osiągnęła w całym 2002 roku.
Energis Polska w swej strategii od początku nastawił się jedynie na obsługę klientów biznesowych. Firma ma obecnie 1300 klientów, z których ośmiu zajmuje się sprzedażą oferowanych przez Energis usług innym firmom lub osobom fizycznym, a kolejnych ośmiu to firmy świadczące usługi dostępu do Internetu za pomocą numerów obsługiwanych przez Energis. Taką firmą jest m.in. Onet.pl.
W kwietniu przy przychodach na poziomie 10,9 mln zł pierwszy raz mieliśmy zysk EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja)- mówił "Rz" Jarosław Mikos, prezes Energis. - Kwietniowa EBITDA wyniosła ponad 30 tys. zł.
Przychody firmy w I kwartale wyniosły 27,5 mln zł i rosły w tempie 7 - 8 proc. miesięcznie. W 2002 r. łączne przychody wyniosły 54 mln zł. - Sądzę, że ten rok zakończymy z przychodami na poziomie 145 - 150 mln zł i zyskiem EBITDA w skali roku - mówił prezes Mikos.
Obecnie połowa przychodów pochodzi z usług głosowych, a reszta z transmisji danych. Spółka szacuje, że ma od 1,5 do 2 proc. rynku połączeń międzymiastowych i nieznaczny fragment rynku wychodzących z polski połączeń międzynarodowych. - Na rynku przychodzących połączeń międzynarodowych jesteśmy istotnym graczem - mówił Mikos, dodając, że dzięki punktowi styku we Frankfurcie podpisuje umowy bezpośrednio z zachodnimi firmami telekomunikacyjnymi.
Na razie żaden klient firmy nie odszedł od niej do innego operatora. Zdarzało się natomiast, że Energis sam rezygnował z klienta. - Jedynymi klientami, którzy mają wobec nas zaległości, są inni polscy operatorzy telekomunikacyjni - przyznał prezes.
Po negocjacjach z TP SA firmie udało się poprawić umowę z operatorem narodowym w sprawie rozliczeń za połączenia do Internetu wykonywane przez klientów TP SA za pomocą numerów dostępowych Energis. Do niedawna TP SA zatrzymywała 70 proc. wpływów z takich połączeń.
W II kwartale Energis chce zaoferować usługi związane z numerami 0-700 (droższe połączenia wykorzystywane np. do świadczenia usług rozrywkowych, ale także przez trapiące użytkowników Internetu tzw. dialery) oraz 0-800 (infolinie). - To wypełnienie palety naszych usług. Nie oczekujemy tu dużych przychodów - mówił Jarosław Mikos.
Firma stawia natomiast na VPN, czyli wirtualne sieci prywatne, które pozwalają firmom stworzyć własną, zamkniętą dla innych sieć telekomunikacyjną bez konieczności jej budowania. Teraz Energis chce promować tzw. IP VPN, umożliwiający przesyłanie nie tylko danych, ale także głosu. - Widzimy, że jest rynek na te usługi, bo pozwalają one obniżać firmom koszty - mówił prezes.
Szef Energis sądzi, że na przełomie III i IV kwartału firma, we współpracy z partnerami - m.in. Onet.pl, Interia - zaoferuje pakiety internetowe (taką usługę ma już TP SA), a w końcu roku szybki dostęp do Internetu w technologii ADSL. Na razie nie wiadomo, czy ceny usług będą konkurencyjne do oferty TP SA, ale jest pewne, że zachętą ma być wartość dodana, czyli np. darmowy dostęp do treści, za którą inni muszą płacić.