Internet Standard / PawelG / 2003-05-10 09:39:43
Kryzys finansowy największych europejskich telekomów rzuca cień na polski rynek. Przerażający nie jest fakt, że spłata długów France Telecom i Deutsche Telekom może odbyć się kosztem krajowych firm zależnych. Martwi to, że podczas gdy Europa Zachodnia zamyka erę telefonii stacjonarnej na rzecz mobilnej i Internetu, Polska nadal zostaje w tyle.
Od 2000 roku nad europejskim rynkiem telekomunikacyjnym wiszą czarne chmury. Skończył się optymizm boomu komórkowego i internetowego. Spada ilość zamówień, brak perspektyw na spłatę niebotycznych sum za licencje UMTS. Dziś długi France Telecom wynoszą 70,7 mld euro, Deutsche Telekom 67,2 mld euro (jest to w przypadku FT 5,2 krotność a DT - 4,7 krotność wartości EBITDA, a więc zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację). FT uznawany jest za najbardziej zadłużony koncernem UE, ma jednak tę przewagę, że pomocy udziela mu rząd francuski, kontrolujący ponad 55% akcji spółki. Jak podają raporty analityków Deutsche Banku, w końcu 2003 r. FT może przekroczyć dopuszczalny w umowach z bankami poziom wskaźnika długu do EBITDA i może być zmuszony do spłaty zadłużenia. Oznaczać to będzie sprzedaż majątku, a więc akcji i udziałów w innych spółkach oraz nieruchomości. FT zaczyna od sprzedaży Telediffusion de France oraz holenderskiej sieci telewizji kablowej.