Gazeta Wyborcza / PawelG / 2003-05-02 07:52:28
Vivendi Universal - francusko-amerykański gigant - chce sprzedać zdecydowaną większość swoich aktywów z branży medialnej i rozrywkowej. Spółka ma się skupić na telekomunikacji.
Zapowiedział to w czasie dorocznego walnego zgromadzenia akcjonariuszy prezes Vivendi Universal Jean-René Fourtou. Nowa strategia koncernu to ostateczny odwrót od szerokich wizji Jean-Marie Messiera - poprzedniego prezesa firmy, który prowadził szybką i kosztowną ekspansję w mediach i internecie, co doprowadziło Vivendi Universal na skraj przepaści finansowej.
W całym ubiegłym roku i pierwszych czterech miesiącach 2003 spółce udało się zmniejszyć zadłużenie do 15,1 mld euro. Firma sprzedała już aktywa o wartości 11 mld euro, wyemitowała papiery dłużne o wartości 3,5 mld euro oraz zaciągnęła pożyczkę bankową w wysokości 2,5 mld euro. - I pomimo tego wszystkiego nasze papiery wciąż mają status "śmieciowy" - powiedział Jean-René Fourtou.
Prezes przyznał, że nie da się zarządzać z Paryża spółkami grupy w Los Angeles (studia filmowe, wytwórnia muzyczna, kanały telewizyjne, parki rozrywki, producenci gier wideo). - Vivendi Universal składa się dzisiaj z sześciu tysięcy różnych firm. Czy uważacie państwo, że tym się da zarządzać? - pytał akcjonariuszy prezes. Dlatego większość chce sprzedać jeszcze w tym roku. Szefowie Vivendi są skłonni pozostawić sobie jedynie wytwórnię fonograficzną Universal Music.
Gigant zamierza skoncentrować się na telekomunikacji. Główne aktywa koncernu w tym sektorze to francuski operator Cegetel (70 proc. akcji) oraz Maroc Telecom (35 proc. akcji). Razem generują one lwią część zysków Vivendi Universal (w 2002 r. prawie 80 proc. z 1,8 mld euro zysku operacyjnego koncernu). W 2004 r. spółki te mają osiągnąć 3 mld euro w gotówce. Jean-René Fourtou zapowiedział też, że nie sprzeda europejskiej telewizji płatnej Canal+, będzie jednak dążył do szybkiego osiągnięcia przez nią rentowności.