Amerykański potentat telekomunikacyjny ogłosił powrót do zysków. Pierwszy kwartał 2003 zakończył zyskiem 571 mln dol. W tym samym okresie roku ubiegłego AT&T zanotował stratę w wysokości 975 mln dol.
Dobry wynik udało się osiągnąć pomimo 5,9 proc. spadku przychodów, z 9,55 mln do 8,99 mln. W pierwszym kwartale przychody od klientów instytucjonalnych spadły 1,4 proc., a od indywidualnych aż 17,8 proc. W połączeniach dalekodystansowych klienci indywidualni w USA przechodzą na połączenia komórkowe i komunikację internetową. Spadek popytu na usługi telekomunikacyjne AT&T rekompensuje agresywnym poszerzaniem bazy klientów. Firma oferuje swoim akwizytorom 20 proc. prowizje za podpisanie atrakcyjnych umów, zwłaszcza na połączenia dalekodystansowe. AT&T pozyskuje klientów głównie kosztem WorldCom i Global Crossing Ltd., które wystąpiły o ochronę przed wierzycielami i są przedmiotem postępowania upadłościowego. Dzięki drastycznemu programowi oszczędnościowemu w pierwszym kwartale udało się AT&T ograniczyć koszty operacyjne o 1,2 proc. W styczniu prezes zarządu David Dorman zapowiedział redukcję 3,5 tys. pracowników oraz ograniczenie inwestycji z 3,5 mld do 3 mld dol.