Kradną łapy Heyah

Czterometrowe czerwone łapy, reklamujące sieć komórkową Heyah, bardzo spodobały się złodziejom. W ciągu ostatniego miesiąca złodzieje ukradli kilka takich łap z dachów kiosków i punktów sprzedaży Heyah.

Pracownicy Heyah są zaskoczeni kradzieżami. – Powinno nas cieszyć, że łapka się podoba. Ale kradzieże się nasilają i to nas niepokoi – przyznaje Agata Borowska, rzecznik sieci.

Szefowie sieci nie planują jednak na razie solidniejszego mocowania swoich reklam. Ograniczają się do zawiadomienia o kradzieży policji.

– Szukamy łap, ale to beznadziejna sytuacja. One nie mają żadnych znaków czy numerów. Nawet jak je u kogoś znajdziemy, trudno będzie udowodnić takiej osobie, że jest złodziejem – zastrzega podinspektor Sławomir Sosnowski z komisariatu na Pradze Południe.

Łapa jest warta nieco ponad 250 zł, dlatego kradzież łapy nie jest już wykroczeniem, ale przestępstwem, co może odstraszyć złodziei.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Wyborcza / PawelG / 2005-01-18 10:57:53

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu