Czwarty kwartał każdego roku od lat uchodzi za najbardziej owocny. Operatorzy pozyskują coraz więcej nowych klientów, specjalnie na świętą przygotowują atrakcyjne promocje. To wszystko po to, aby zachęcić potencjalnych klientów, do zakupu telefonu wraz z aktywacją.
– Grudzień jest miesiącem, w którym odnotowujemy znaczny wzrost sprzedaży telefonów i aktywacji. Z pewnością sprzyjają temu zakupy gwiazdkowe – mówi Życiu Warszawy Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska z Plus GSM.
Ceny telefonów uzależnione są od taryfy wybieranej przez klienta – najaktywniejsi (czyli płacący najwyższe rachunki) mogą liczyć na specjalne oferty dla taryf tzw. biznesowych (np. zaawansowane technologicznie telefony w bardziej przystępnych cenach) – czytamy w Życiu Warszawy.
Klienci o mniejszych potrzebach mogą wybierać pomiędzy kilkoma tańszymi modelami kupowanymi razem z abonamentem (już od złotówki brutto) lub zestawami prepaid (zestawy kosztują od ok. 170 zł). Posiadacze prepaidów chwalą sobie niezależność (można w każdej chwili zrezygnować i nie wiążą się z tym kary, jak w przypadku telefonów na abonament) i fakt, że koszt telefonu nie jest wliczany w abonament – pisze dziennik.
Oczywiście, można zakupić też dowolny model bez aktywacji, np. w salonie firmowym lub przez Internet (tutaj jednak ryzyko zakupu zepsutego modelu jest dość duże). Telefony bez karty aktywacyjnej kosztują od 299 zł (Siemens A50 w sieci mPunkt) do kilku tysięcy złotych (Sony Ericsson P900 w Idei kosztuje 4300 zł).
Należy pamiętać o tym, że im więcej operatorzy dokładają do komórek, tym wyższe są ceny rozmów. – Jeśli Polacy chcą niższych cen połączeń w sieciach komórkowych, muszą przyzwyczaić się do zakupu nieco droższych telefonów, nawet takich po kilkaset złotych. Od kilkunastu miesięcy odchodzimy od subsydiowania telefonów, bo tego wymaga od nas rynek – mówi Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy PTK Centertel.