Nie skończyły się echa decyzji sądu arbitrażowego w Wiedniu, w sprawie konfliktu Elektrimu z Deutsche Telekom o udziały w PTC.
PTC kontroluje ET, spółka Vivendi i Elektrimu, resztę udziałów (49 proc.) mają Niemcy.
Vivendi, powołując się na czwartkowe orzeczenie arbitrażu, które nakazuje mu w ciągu dwóch miesięcy odzyskać kontrolę nad 48 proc. udziałów PTC w posiadaniu ET, szybko przeszedł do czynów. Vivendi poinformowało w poniedziałek, że próbował m.in. odwołać czterech członków rady nadzorczej PTC. Według Vivendi działania Elektrimu są oparte na złej interpretacji decyzji sądu i firma zamierza podjąć wszelkie działania "w celu ochrony swej prawowitej własności".