Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-12-10 13:58:17
Fiaskiem na Węgrzech zakończyła się próba wprowadzenia na rynek czwartego operatora. Mimo tego, rząd przyznał dwie licencje na telefonię komórkową trzeciej generacji (3G). Rząd wręczył 15-letnie licencje firmie Pannon GSM należącej do norweskiego Telenora oraz T-Mobile (własność Deutsche Telekom) – poinformowała Gazeta Wyborcza.
Firmy będą musiały wpłacić po 26 mln dol. do końca roku. Łącznie opłaty na rzecz skarbu państwa będą kosztować Pannon 104 mln dolarów, zaś T-Mobile - 95 mln.
Wymienione firmy powinny rozpocząć świadczenie usług 3G najpóźniej w styczniu 2006 r. (w Budapeszcie), czyli w podobnym terminie, który obowiązuje operatorów w Polsce. A do końca 2008 r. w zasięgu nowej sieci ma się znaleźć cały kraj.
Wręczenie nowych licencji miało przy okazji zaostrzyć konkurencję na rynku, na którym najsilniejszą pozycję ma T-Mobile (47 proc. klientów). Zaplanowano bowiem wyłonienie w przetargu czwartego gracza, który zdobyłby prawo do działania w nowym i dotychczasowym systemie (GSM). Jeszcze we wrześniu minister telekomunikacji Kalman Kovacs mówił o "obiecujących sygnałach na temat zainteresowania przetargiem" i czterech, pięciu potencjalnych inwestorach. Wtórował mu Daniel Pataki, twierdząc, że Węgry wybrały świetny czas na przeprowadzenie przetargu, bo szybko rośnie liczba uruchamianych w Europie sieci 3G, a firmy telekomunikacyjne wyszły już z kryzysu.
Ostatecznie oferty złożyły dwie firmy: duńska TDC i szwedzkie Tele2. Jak podał w środę Pataki, firmy zostały jednak zdyskwalifikowane, gdyż nie przedstawiły odpowiednich gwarancji bankowych. Zdaniem Kovacsa rząd nie powtórzy przetargu.