Dzięki wynegocjowaniu niższych stawek z Telekomunikacją Polską, Urząd Wojewódzki może zaoszczędzić aż 10 tys. zł miesięcznie – poinformowała dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Dyrektor urzędu Kazimierz Wieliński uważa, że z pomysłu mogą skorzystać wszystkie instytucje publiczne w kraju. We wrześniu dyrektor Wieliński wynegocjował od Telekomunikacji Polskiej specjalną stawkę za połączenia telefoniczne. Dzięki temu rachunki spadły z 40 do 30 tys. zł miesięcznie. – Tylko wspomnieliśmy o możliwości zmiany operatora. To wystarczyło, żeby obniżyli ceny – mówi Wieliński.
Wywalczona skala obniżki nie zadowala już jednak dyrektora Wielińskiego - dowiedział się, że Dolnośląski Urząd Wojewódzki dostał od TP SA jeszcze korzystniejszą ofertę. Wysłał więc do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji propozycję, aby wszystkie urzędy publiczne negocjowały centralnie nie tylko stawki połączeń telefonicznych, ale także wspólnie dokonywały zakupów, np. paliwa do samochodów służbowych. – Reprezentant kilkuset urzędów może wynegocjować znacznie lepsze warunki. W skali kraju będą to znaczne oszczędności – tłumaczy dyrektor.
Takiego obrotu sprawy w TP SA nikt się nie spodziewał. - Nie boimy się nagłego zwrócenia się wszystkich o obniżki. Mogą to już przecież robić indywidualnie od dawna - mówi Roman Wilkoszewski. Wieliński przyjrzał się też rachunkom za telefony komórkowe. Na razie urząd otrzymał tylko 10 proc. zniżki, ale od grudnia opłaty mają spaść o 40 proc.