Prawie 300 mln złotych każdy polski operatora wydaje na reklamę swoich usług. Łącznie daje to aż 900 mln zł, co w przeliczeniu na rozmowę abonenta wynosi 3 grosze za każdą przegadaną minutę. Tyle bowiem kosztuje Nas reklama Plusa, Ery i Idei.
Sieci komórkowe są też jednymi z najaktywniejszych sponsorów sportowych – donosi Życie Warszawy. Na przykład od 2003 r. Polska Telefonia Cyfrowa (właściciel Ery i Heyah) sponsoruje rozgrywki koszykówki, zawody snowboardowe, wyścigi jachtowe kończąc na drużynie piłkarskiej. Kosztuje ją to parędziesiąt milionów rocznie. PTK Centertel finansuje turniej tenisowy Idea Prokom Open, drużynę koszykówki, a od początku 2005 r. będzie sponsorem I ligi piłki nożnej za kilkadziesiąt milionów zł rocznie. Polkomtel (sieć Plus) zainwestował w siatkarską ligę i reprezentację.
Do tego dochodzą honoraria gwiazd za reklamę danego produktu. Wedle szacunków, Otylia Jędrzejczak za reklamę w "świecie Idei" dostała ok. 400 tys. zł.
Niestety, za całą tą promocję płacimy my – użytkownicy. Jak wynika z obliczeń dziennikarzy Życia Warszawy – z każdej przegadanej minuty nawet do trzech groszy idzie na promocję.
– Moim zdaniem, po doliczeniu wszystkich form reklamowych przekazów, np. programów lojalnościowych, może to być nawet do siedmiu groszy, czyli 10 proc. obecnej ceny połączeń –wylicza ekspert telekomunikacyjny Krzysztof Piotrowski. Operatorzy nie potwierdzają ani nie zaprzeczają żadnemu z tych wyliczeń.
– Nawet jeśli to są trzy grosze, to i tak to ciągle są aż trzy grosze – mówi Agnieszka Łukomska. – Wolałabym, żeby mój operator, zamiast się promować, po prostu obniżył ceny połączeń – dodaje. Zdaniem Piotrowskiego, wydatki operatorów telekomunikacyjnych na popularyzację telefonów komórkowych są rzeczywiście ogromne. Jednak operatorzy zgodnie twierdzą, że z reklamy nie zrezygnują – czytamy w Życiu Warszawy.
Teraz, przede wszystkim liczy się klient. Operatorzy zaczynają walkę o utrzymanie swoich dotychczasowych użytkowników, tak by nie zdradzali ich na rzecz konkurencji – podaje dziennik.
– Polski klient jest nielojalny wobec marki, dla niego przede wszystkim liczy się cena usługi - ubolewa Jacek Kalinowski, rzecznik Centertela (Idea). – Gdybyśmy zaprzestali reklamy, a inni operatorzy nie, natychmiast by o nas zapomniał – dodaje Kalinowski. – Na rynku telekomunikacyjnym ciągle coś się dzieje. Mamy nowe oferty, nowe produkty i usługi, spadają ceny. Skąd ludzie mieliby się o tym dowiedzieć, jeśli nie przez reklamę - pyta retorycznie Antoni Mielniczuk z PTC.