Wielki bałagan w Telekomunikacji Polskiej

Coraz większą plagą stają się kłopoty z monterami Telekomunikacji Polskiej. Mimo złożenia kilku zgłoszeń, pisemnych i telefonicznych, interwencji na infoliii, to nikt nie umiał im pomóc. Mieszkańcy pewnej ulicy w Krakowie przez ponad tydzień nie mieli żadnego kontaktu ze światem, a wszystko to spowodowane było bałaganem jaki panuje w Telekomunikacji Polskiej – donosi dzisiejsza Gazeta Wyborcza.

Podobne problemy z ekipami monterskimi mają też inni klienci TP SA. – Na sprawdzenie szwankującej centrali czekałam trzy tygodnie. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Wszelkie usterki naprawiane były w ciągu 24 godzin -mówi Anna Wiśniewska.

Telekomunikacja przyznaje, że awarie powinny być usuwane tego samego dnia, co zgłoszenia (najpóźniej kolejnego dnia roboczego). Dlaczego zatem na ekipy czeka się tygodniami? TP SA odpowiada, że wszystko zależy "od stopnia uszkodzenia sieci". – Jeśli uszkodzone są znaczne odcinki linii, musimy mieć więcej czasu na usunięcie awarii - wyjaśnia Gazecie Wyborczej Izabella Szum, rzecznik krakowskiego okręgu Telekomunikacji.

Dziennik podkreśla, że tu nie chodzi o „stopień uszkodzenia", ale o zwykły bałagan. - Przecież u nas od tygodnia nikogo z TP SA nie było. To jak mieli sprawdzić, w jakim stopniu linia jest uszkodzona - mówi mieszkanka ul. Wilczy Stok.

Sami monterzy, choć nieoficjalnie, przyznają, że problemem jest przede wszystkim bałagan. – Zlecenia giną. Powinniśmy się o nich dowiadywać od razu, ale tak nie jest. Zaczyna się od Błękitnej Linii i konsultantów, którzy nie wpisują wszystkich awarii do systemu – twierdzi pracownik ekipy technicznej. – Poza tym odkąd Telekomunikacja zatrudniła do obsługi firmy ewnętrzne, bałagan jest nie do opanowania – dodaje.

Co na to Telekomunikacja? Jedyna odpowiedź to rekompensata w postaci bonifikaty dla klientów, którzy za długo czekają na naprawę uszkodzonej
linii.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-11-23 14:18:52

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu