Dzisiaj okaże się, czy wymienione w weekend oprogramowanie, służące do obsługi Błękitnej Linii, zadziała bez zarzutu – donosi dzisiejsze Życie Warszawy.
Od piątku wieczorem klienci chcący zgłosić awarię lub zmiany na swoim koncie w TP SA dowiadywali się, że w przypadku zgłoszenia awarii ich dane zostaną zapisane, ale przyjmowanie i realizacja zamówień na usługi zacznie się dopiero po weekendzie. Nie zawsze jednak pracownicy BL stosowali się do wytycznych.
– Chciałam zgłosić awarię w niedzielę – nie mogłam dodzwonić się poza Warszawę – pracownica Błękitnej Linii nie przyjęła zgłoszenia i poradziła mi zadzwonić w poniedziałek, bo ma zamknięty system i nic nie może zrobić – tłumaczyła czytelniczka warszawskiego dziennika.
– Pracownicy techniczni TP SA mają wolne soboty i niedziele, ale są dyżurni, którzy jeżdżą do awarii. Gdyby ktoś zgłosił problem w sobotę, zgłoszenie powinno zostać przyjęte, a awaria naprawiona. Jeżeli modernizacja systemu ma miejsce w weekend, pracownik Błękitnej Linii przyjmujący zgłoszenie powinien zapisać dane na formularzu, a w poniedziałek wprowadzić wszystko do systemu. Oczywiście, niewielkie opóźnienie może mieć miejsce, ale każde zgłoszenie będzie na pewno odnotowane – Życiu Warszawy wyjaśnił jeden z pracowników infolinii TP SA.