Puls Biznesu poinformował, że Telekomunikacja Polska S.A. planuje zlikwidować internetową spółkę TP Internet (TPI).
Nie dość, że TPI nie liczy się na rynku, to ciążą na niej gigantyczne straty i utworzone rezerwy (ponad 600 mln zł), a spółka egzystuje dzięki zleceniom TP. Dziś wszystko wskazuje na to, że telekom zamierza wkrótce oderwać ją od swojej pępowiny. Dla TPI oznacza to w praktyce koniec działalności.
– Trwa proces reorganizacji struktury Grupy TP i dlatego trudno precyzyjnie wskazać w niej miejsce dla TP Internet. Prowadzimy aktywną politykę wobec spółek zależnych i nie można wykluczyć stosowania różnych elementów restrukturyzacji – powiedziała Pulsowi Biznesu Barbara Górska, rzecznik TP.
Według informatora dziennika, decyzja co do losów TPI praktycznie zapadła. Spółka ma być zlikwidowana, ale wcześniej musi upłynnić posiadane aktywa. Ma ich sporo. TPI posiada znaczące udziały w Wirtualnej Polsce (w upadłości), Sklepie Wirtualnej Polski (w likwidacji), w Parkiet Media (wydawca dziennika „Parkiet”) i agencji interaktywnej Becomo. Wszystko jest na sprzedaż, problem w tym, że brakuje chętnych. TPI co prawda szuka potencjalnych nabywców już od wielu miesięcy, ale sukcesów nie ma, bo sprzedawać chce drogo.
– Ceny, jakich oczekuje TPI za poszczególne spółki, odstraszają praktycznie wszystkich, którzy siadają do wstępnych rozmów. Sprzedając aktywa taniej kolejny raz wykaże, że źle inwestowała pieniądze – powiedział jeden z menedżerów TP.
Nieoficjalnie mówi się, że telekom chciałby, by TPI sprzedała udziały w innych spółkach do połowy 2005 r. To otworzyłoby możliwość likwidacji TPI jeszcze w przyszłym roku. Sami przedstawiciele TPI patrzą w przyszłość optymistycznie.
– Planujemy poszerzenie oferty o nowe usługi telekomunikacyjne. Chcemy z nimi wyjść poza rynek krajowy – mówi Piotr Michalski, rzecznik firmy.