Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-11-15 10:25:49
Dobra wiadomość dla podróżujących biznesmenów. W Polsce szybko przybywa hot spotów - czyli punktów, w których mogą bezprzewodowo połączyć się z internetem, by prowadzić interesy.
Gorsza dla zwykłych internautów - skoro przedsiębiorcy są gotowi płacić za tę usługę, nie będzie rozległej sieci bezpłatnych hot spotów
Poranna kawa w ulubionej kafejce, rogalik z czekoladą i obowiązkowe sprawdzenie poczty elektronicznej - to nie scenariusz poranka francuskiego bon vivanta, lecz początek dnia handlowców przemierzających Polskę. Aby być stale w kontakcie z firmą i klientami, muszą mieć dostęp do internetu. Zapewnić mają im to hot spoty, które rosną jak grzyby po deszczu w polskich kawiarniach, restauracjach, hotelach, a nawet na stacjach benzynowych.
Pod koniec ubiegłego roku nie było ich nawet stu. W ciągu kilkunastu miesięcy ta liczba wzrosła trzykrotnie. I nadal rośnie. Wystarczy mieć laptop wyposażony w odpowiednią kartę i można bez przeszkód surfować po sieci na polskich lotniskach czy na zabytkowych rynkach największych miast.