Życie Warszawy / PawelG / 2004-10-23 14:17:51
Paranoja, zrobione to wszystko po głupiemu - takie opinie słyszeliśmy w punkcie obsługi klienta TP SA. Innych nie przytoczymy, bo nie nadają się do publikacji na łamach gazety.
Już wkrótce operatorzy będą musieli przyjmować reklamacje w każdym punkcie sprzedaży swoich usług - ogłosiło niedawno Ministerstwo Infrastruktury. "To cios w serce Telekomunikacji Polskiej" - ucieszyli się internauci niezadowoleni z funkcjonowania Błękitnej Linii. Przedwcześnie.
Dwa miejsca w stolicy
- Już wcześniej przyjmowaliśmy reklamacje w naszych Telepunktach. Natomiast w Punktach Obsługi Klienta można załatwić te same sprawy, co za pomocą Błękitnej Linii - mówi Piotr Kostrzewski, szef biura prasowego TP. Czyli nic się nie zmieni. Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty wyjaśnia, że w świetle prawa przyjmowanie zgłoszeń w Telepunktach wystarczy.
W Telepunkcie możemy jedynie złożyć pismo, a pracownicy potwierdzą wpłynięcie reklamacji. Firma uważa, że nie trzeba zwiększać liczby POK-ów.