Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-10-11 12:26:38
Opieszałość i niepełny cennik połączeń będą kosztować Telekomunikację Polską 20 tysięcy złotych. Tyle miała zapłacić mieszkanka Gdańska za połączenia z numerem 0-700 - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
TP SA domagała się zapłaty około 20-u tysięcy złotych za drogie połączenia na numery 0700. Sąd odrzucił powództwo operatora. Uznał, że firma nie może się domagać zwrotu pieniędzy, skoro wcześniej nie poinformowała klientki o kosztach komercyjnych połączeń.
Sporny rachunek dotyczył czerwca i lipca 1999 roku. W tym czasie z telefonu należącego do Elżbiety Żak wykonano połączenia na tzw. sex telefon na kwotę około 10-u tysięcy złotych. Kobieta w tym czasie była w szpitalu, a mieszkaniem opiekowała się jej rodzina. Nie można wykluczyć, że ktoś z rodziny wydzwonił wysoki rachunek, który wraz z odsetkami wyniósł w sumie około 20-u tysięcy złotych.
Jednak gdański sąd tym się nie zajmował. Stwierdził, że roszczenia TPSA są bezzasadne ze względu na brak możliwości dokładnego wyliczenia należnej kwoty oraz niedotrzymanie przez operatora warunków umowy konsumenckiej. Abonentka nie została bowiem poinformowana o cenniku dostępnych usług, w tym tych zaczynających się od 0-700. Sąd wytknął Telekomunikacji, że mimo wezwania dwukrotnie nie przedstawiła w procesie cennika swoich usług.