Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-10-04 08:28:49
Czy po opanowaniu przez pornografię internetu przyszedł czas na telefonię komórkową? Wiele na to wskazuje. Operatorzy liczą na wielkie zyski, ale boją się utraty reputacji i procesów sądowych – pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Wyborcza podaje przykład gry erotycznej, którą bez większych problemów można ściągnąć z internetu. – "Cześć, jestem Kasia. Masz ochotę na hazard? Ja jestem nawet gotowa postawić moje ciuszki. To jak, zagramy?". Inne gra pomoże nam sprawdzić własną wiedzę na temat seksu. Serwisów oferujących erotykę dla użytkowników telefonów komórkowych są już setki.
Porno trzeciej generacji
Operatorzy, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać, liczą, że erotyka będzie wkrótce jednym z kół napędowych branży. Przełomem ma być trzecia generacja telefonii komórkowej (UMTS), która zastąpi popularny GSM. Dzięki szybkiej transmisji danych na coraz większych ekranach telefonów i innych multimedialnych przenośnych urządzeń będzie można oglądać nawet program telewizyjny i pełnometrażowe filmy, w tym erotyczne – podaje Wyborcza.
Operatorzy uruchamiają w tym roku sieci UMTS w Europie. Płacące wielkie sumy za licencje (tylko w Europie było to ponad 100 mld euro) firmy szukają nowych usług, które pozwoliłyby na szybki zwrot wydatków. Czy erotyka będzie takim hitem? Eksperci mocno różnią się w opiniach. Charles Prast, szef hiszpańskiego wydawnictwa erotycznego Private Media Group, uważa, że 80 proc. danych transmitowanych w sieciach UMTS będzie przypadało na treści pornograficzne. Przynajmniej na początku. Tak było w przypadku wprowadzania na rynek nowych technologii: wideo, internetu czy DVD. Popyt na materiały erotyczne może pomóc operatorom komórkowym w popularyzacji tej nowej technologii. Analitycy Gartner Group szacują, że w przyszłym roku przychody związane z przesyłaniem treści erotycznych za pośrednictwem telefonów komórkowych tylko w Europie Zachodniej wyniosą 1,5 mld dol. Z kolei według amerykańskiej firmy Visiongain w roku 2006 wartość mobilnego przemysłu pornograficznego na świecie wynosić będzie 4 mld dol – pisze dziennik.
Gazeta Wyborcza dotarła do raportu firmy badawczej Strategy Analytics, który mówi, że erotyka nie wpłynie znacząco na popularyzację telefonii UMTS, a materiały dla dorosłych stanowiłyby w 2008 r. zaledwie 5 proc. mobilnej rozrywki, czyli około 1 mld dol. Pytamy dlaczego? Otóż, jest zbyt dużo darmowych serwisów dla dorosłych. Z drugiej strony migracji usług erotycznych do komórek sprzyja plaga piractwa. /Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"/