Krajobraz przed bitwą?

Spośród państw, które ostatnio przystąpiły do Unii Europejskiej, Polska jest nie tylko największa, ale też ma największą liczbę mieszkańców. Ale to właśnie u nas liczba użytkowników telefonii komórkowej w stosunku do liczby obywateli jest procentowo najmniejsza.

W Polsce z telefonów komórkowych korzysta 52 proc. ogółu mieszkańców. W Czechach telefonami komórkowymi dysponuje aż 93 proc. społeczeństwa, na Węgrzech ta liczba oscyluje na poziomie 80,6 proc. Lepiej od Polaków wypadają też Litwini (71,3 proc.) i Słowacy (70 proc.). Średnia unijna wynosi 85 proc. Porównanie cen do siły nabywczej wskazuje, że telefonia komórkowa jest u nas najdroższa wśród krajów OECD. W Polsce ma miejsce spadek przyrostu liczby użytkowników. Eksperci z centrum Adama Smitha uważają, że jeśli nie nastąpi poprawa warunków do obniżenia cen, osiągnięcie przez Polskę dzisiejszej średniej unijnej nastąpi nie wcześniej niż za 7 lat...

Trzech operatorów telefonii komórkowej dzieli polski rynek niemal po równo. Silna pozycja trzech operatorów działających wynika m.in. z blokowania przez nich startu tzw. wirtualnych operatorów, którzy mogliby korzystać z istniejącej infrastruktury. I tak Centertel, operator cyfrowej sieci Idea, posiada 6,01 mln użytkowników, z czego 3,25 mln korzysta z telefonów na kartę. Polkomtel zarządzający siecią Plus GSM ma 5,74 mln użytkowników, z których 3,10 mln stanowią użytkownicy telefonów na kartę. Polska Telefonia Cyfrowa, operator sieci Era GSM, zarejestrowała 6,9 mln użytkowników, z czego 3,94 mln to abonenci telefonów na kartę.

Każdy z tej wielkiej trójki stara się przyciągnąć do siebie jak największą liczbę abonentów. W odpowiedzi na zainteresowanie klientów usługami prepaidowymi (telefonami na kartę) operatorzy zaczęli stopniowo wprowadzać w tym roku nowe usługi. Jako pierwszy z inicjatywą wyszedł operator Ery GSM, który wypuścił na rynek usługę Heyach. Reakcją Idei było wprowadzenie usługi Nowy Pop. Jako ostatni tanią usługę prepaidową wprowadził Plus GSM — wszedł z usługą Sami Swoi skierowaną głównie do użytkowników z terenów wiejskich.

W nowych pakietach bezabonamentowych ceny impulsów spadły poniżej złotówki. Standardem stał się koszt impulsu rozmowy wynoszący 80 gr. oraz koszt SMS-a na poziomie 20 gr (patrz: tabele). Istniejące już usługi przedpłacone poszczególnych operatorów ulegają dalszej ewolucji. Plus GSM wprowadził niedawno Simplus Team 4 i Simplus Team 7, a Era GSM wprowadziła Tak Tak Happy. W Simplus Team 4 minuta rozmowy kosztuje 90 gr, a SMS 29 gr. W Simplus Team 7 koszt minuty to 78 gr, a SMS-a 20 gr. Z kolei w Tak Tak Happy za 1 min. rozmowy trzeba zapłacić 77 gr, a za SMS-a 22 gr.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Finansowa / PawelG / 2004-10-03 10:14:36

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu