Elektrim Telekomunikacja (ET), największy udziałowiec PTC, operatora sieci komórkowej Era, zapowiedział, że będzie naciskać na firmę, by wreszcie zaczęła wypłacać dywidendy. To element presji na drugiego wielkiego udziałowca - Deutsche Telekom.
ET, którego właścicielami są warszawski Elektrim i koncern Vivendi, chce sprzedać Niemcom 51 proc. udziałów PTC, największego polskiego operatora komórkowego. W efekcie Deutsche Telekom dysponowałby wszystkimi udziałami spółki.
W tym roku Niemcy podnieśli ofertę z 1,1 do 1,3 mld euro i wydawało się, że transakcja może zostać sfinalizowana jeszcze w tym roku. Problem w tym, że Elektrim poróżnił się z wierzycielami w kwestii spłaty długu pieniędzmi uzyskanymi od DT. Odrzucili oni ofertę wcześniejszego zwrotu 440 mln euro - nie było zabezpieczeń, że cała kwota wpłynie na ich konto.
Zniecierpliwiony przeciągającymi się rozmowami DT wysłał do Vivendi pismo, w którym stwierdził, że w tym momencie nie może zawrzeć transakcji, co odebrano jako wycofanie oferty.
- Teraz Elektrim Telekomunikacja stara się nakłonić PTC do wdrożenia polityki wypłaty dywidend - poinformowało agencję Reuters źródło zbliżone do transakcji. - Mogłoby to oznaczać sprzedaż aktywów, w tym marki Heyah i działania zmierzające do drastycznego ograniczenia kosztów.
Zdaniem analityka DI BRE Banku Michała Marczaka takie zapowiedzi to element nacisku na DT, który wciąż chce przejąć PTC. Wypłacanie dywidend w najbliższych latach byłoby niekorzystne dla spółki, która musi rozbudowywać i unowocześniać sieć, wprowadzając telefonię trzeciej generacji UMTS.
W ubiegłym roku PTC miało 654 mln zł zysku netto. Również odejście Niemców od stołu może być tylko elementem negocjacji. Tym bardziej, że już stosowali taką taktykę.