Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-09-02 13:55:00
Węgry i Rumunia ogłosiły przetargi na telefonię komórkową trzeciej generacji UMTS i chcą przyznać aż po cztery licencje. To ważny test dla Polski, która przymierza się do wprowadzenia nowego gracza na rynek.
UMTS ma wprowadzić na dużą skalę multimedia do komórek i zastąpić popularny GSM. W Europie Zachodniej wszystkie kraje przyznały odpowiednie licencje już kilka lat temu, zgarniając przy tym ogromne kwoty (łącznie ponad 100 mld euro!) i tym samym wpędzając operatorów w finansowe tarapaty. Część krajów Europy Środkowo-Wschodniej uznała wówczas, że należy poczekać, zamiast zmuszać lokalne firmy do kosztownego inwestowania w niesprawdzoną jeszcze technologię. W tym roku zmieniły zdanie, bo ma Zachodzie nowe sieci zaczęły wyrastać "jak grzyby po deszczu".
Kto dołączy do trójki
W efekcie Węgry ogłosiły we wtorek przetarg na cztery 15-letnie licencje. Oferty należy składać do 2 października, a rozstrzygnięcie przewidziano na początek grudnia. Zwycięzcy przetargu powinni rozpocząć świadczenie usług UMTS najpóźniej w styczniu 2006 r. (w Budapeszcie), czyli w podobnym terminie, który obowiązuje operatorów w Polsce. A do początku 2008 r. w zasięgu nowej sieci ma się znaleźć co najmniej 30 proc. mieszkańców Węgier.
Minister telekomunikacji Kalman Kovacs poinformował, że licencje dostaną obecni trzej operatorzy: T-Mobile Hungary, komórkowa część Matavu, który kontroluje Deutsche Telekom, Pannon GSM należący do norweskiego Telenora i Vodafone Hungary, własność największego na świecie operatora Vodafone.
Czwartą licencję ma dostać zupełnie nowy operator. - Mamy obiecujące sygnały na temat zainteresowania przetargiem. Wiemy o czterech, pięciu potencjalnych inwestorach - powiedział Kovacs agencji Reuters.
Z kolei Daniel Pataki, szef lokalnego regulatora, uważa, że Węgry wybrały świetny czas na przeprowadzenie przetargu - szybko rośnie liczba uruchamianych w Europie sieci UMTS, a firmy telekomunikacyjne wyszły już z kryzysu.
Pataki nie podaje, jakich spodziewa się wpływów. Na pewno każdy z operatorów UMTS będzie musiał wpłacić 26 mln dol. do końca roku. Nowy operator będzie mógł się starać również o częstotliwości GSM.
Spośród dziesięciu milionów Węgrów aż 81 proc. ma telefon komórkowy, w Polsce - tylko połowa mieszkańców.