Wojna abonenta z Plusem

Na słupach i tablicach ogłoszeniowych stolicy pojawiło się kilka tysięcy ulotek zdesperowanego klienta sieci komórkowej Plus GSM, nawołujących do bojkotu tego operatora.

Jan Treder już po raz trzeci organizuje kampanię przeciwko Plusowi. Nawołuje warszawiaków do moralnego poparcia w słusznej sprawie. Przedsiębiorca, który obecnie mieszka w Niemczech, wzywa abonentów i potencjalnych abonentów sieci Plus GSM, aby nie korzystali z usług tej firmy. Odzew jest ogromny. Do Tredera dzwonią setki ludzi.

Pięć lat zmagań

Skąd ta niechęć Tredera do Plusa? Sprawa trwa już pięć lat. W 1999 r. pan Treder padł ofiarą kuriozalnej pomyłki, w wyniku której jego firma i on sam ponieśli szkody finansowe. - Kupiłem telefony komórkowe. Jak się okazało później, mój numer telefonu został również przydzielony innej osobie. Polkomtel przyjął moje reklamacje, zapewniając jednocześnie, iż otrzymam faktury korygujące. Nie dostałem ich do dziś - mówi rozgoryczony Treder.

Telefon nie dzwonił

- Przyznaliśmy się do technicznej pomyłki. Jeśli chodzi o faktury, to przesyłane są pocztą zwykłą. W przypadku, gdy nie otrzymujemy ich zwrotu, uznajemy, że zostały dostarczone - twierdzi Elżbieta Sadowska, rzecznik Plus GSM.

Pan Jan prowadził wówczas działalność gospodarczą. W okresie, w którym miał "wspólnika" do rozmów, nie otrzymywał telefonów od swoich kontrahentów, gdyż centrala przekierowywała większość rozmów do drugiego abonenta. Co więcej, zdezorientowani klienci pana Tredera zaczęli dzwonić do Polkomtela. Tam informowano ich, że taka firma pod tym numerem nie istnieje. Sprawa wyjaśniła się dopiero po dwóch miesiącach.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Życie Warszawy / PawelG / 2004-08-22 09:30:50

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu