TELE 2 przysyła rachunki nawet tym, którzy nie zawarli z tym operatorem
umowy. Sprawę bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
- Nic nie podpisywałam, a oni straszą sądem, jeśli nie zapłacę rachunków -
żali się Zofia Bakuńska z Warszawy.
W kwietniu, kiedy nie było jej w domu, przyszedł akwizytor TELE 2 i
oferował usługi. Syn Bakuńskiej odmówił. Mimo to po kilku dniach dostała
pismo o zawarciu umowy.
- Dzwoniłam do nich wielokrotnie. - mówi Bakuńska. - W końcu jakaś pani
przeprosiła i powiedziała, że to wina akwizytora. Myślałam, że to koniec
problemów, ale zaczęły przychodzić rachunki.
Karol Wieczorek, rzecznik prasowy TELE 2, twierdzi, że w firmie takie
rzeczy się nie zdarzają, ale nie tylko pani Bakuńska ma problemy z tym
operatorem. Sprawą zajął się już UOKiK.
- Do nas także napływają skargi konsumentów, którzy nie podpisywali umowy,
a dostają faktury od TELE 2 - mówi Małgorzata Cieloch z UOKiK. -
Sprawdzimy, czy TELE 2 nie narusza interesów konsumentów i nie łamie
prawa - obiecuje.