SMS-y niezgodne z prawem!

Przesłanie SMS do abonentów telefonów komórkowych, zlecone przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów przed referendum w sprawie integracji Polski z Unią Europejską, było niezgodne z prawem - uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Nie było bowiem niezbędne dla realizacji dobra publicznego.

O przesłanie SMS zwróciła się do Polkomtelu SA, operatora Plusa, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Były to dwie krótkie wiadomości, sygnowane przez Biuro ds. Referendum Europejskiego: "Spotkajmy się na referendum unijnym 7 - 8 czerwca" oraz "Głosowanie w referendum unijnym w sobotę i niedzielę do godz. 21".

Wkrótce wpłynęła do generalnego inspektora ochrony danych osobowych skarga Piotra Sz. na brak podstawy prawnej do takich działań, naruszenie prywatności, ustawy o ochronie danych osobowych i konstytucji. - Mimo zastrzeżonego numeru telefonu też dostałem taką korespondencję - mówił w sądzie. Nie ma żadnego przepisu, który pozwoliłby rządowi na wysyłanie obywatelom SMS. Nie były to zresztą informacje, lecz marketing polityczny, agitowanie za udziałem w referendum.

Jednakże GIODO uznał, że prawa nie naruszono. W myśl art. 61 konstytucji obywatel ma prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej. Ustawa o ochronie danych osobowych zezwala (w art. 23 ust. 1 pkt. 4) na przetwarzanie danych, "gdy jest to niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego". - Zadania te - argumentował podczas rozprawy mec. Janusz Wojciechowski z GIODO - zostały nałożone na rząd ustawą o Komitecie Integracji Europejskiej. Apel o skorzystanie z prawa uczestnictwa w referendum, w którym kluczowe znaczenie miała frekwencja, był działaniem dla dobra publicznego.

Przedstawicielka Polkomtelu, mec. Elżbieta Barembruch, dodała, iż Polkomtel przesłał SMS tylko tym abonentom, którzy wyrazili zgodę na przetwarzanie ich danych w celach marketingowych. W umowie z Kancelarią Prezesa RM spółka zastrzegła też, że nie będzie ich udostępniać osobom trzecim.

WSA uchylił decyzje GIODO. Sąd uznał, że wprawdzie wysyłanie SMS służyło dobru publicznemu - integracji europejskiej, ale nie zachodziła druga ustawowa przesłanka - niezbędności takich działań. Ta zaś musi wynikać z przepisów prawa. -Tymczasem żaden przepis nie nakłada na obywatela obowiązku uczestnictwa w referendum ogólnokrajowym; jest to jego konstytucyjne prawo, a nie obowiązek - powiedział sędzia Jacek Fronczyk.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Rzeczpospolita / PawelG / 2004-08-09 15:10:08

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu