Sześciuset abonentów Telekomunikacji Polskiej w Poznaniu ma od soboty nieczynne telefony. To wina ekipy remontującej ulicę Półwiejską.
- Telefon zamilkł w sobotę. Akurat mój ojciec gorzej się poczuł i chciał zadzwonić do lekarza. Na próżno - opowiada pani Joanna mieszkająca w kamienicy przy ul. Półwiejskiej 26. - Zdziwiłam się, bo rachunki płacę regularnie - denerwuje się. Nasza Czytelniczka pobiegła do sąsiadki, żeby zadzwonić od niej, ale i tam aparat nie działał. - Okazało się, że wyłączone telefony ma cała kamienica - dziwi się pani Joanna.
Jak się okazuje, nie tylko ta jedna kamienica, ale - jak zaznacza Maria Piechocka z Telekomunikacji Polskiej - aż sześciuset abonentów pozbawionych zostało możliwości korzystania z telefonów.
- To nie nasza wina - zastrzega Piechocka. - Ekipa remontująca nawierzchnię ulicy Półwiejskiej uszkodziła kabel - wyjaśnia.
Zbigniew Kajdasz z Przedsiębiorstwa Budowy Dróg Roman Dyba, które jest generalnym wykonawcą remontu, zaznacza, że uszkodzenie magistrali nastąpiło podczas wiercenia otworów pod słupki zagradzające wjazd na ulicę. - Robił to wynajęty przez nas podwykonawca, ale oczywiście to my za to odpowiadamy - przyznaje. Podkreśla, że awaria powinna zostać usunięta do środy.
"Gazeta": Czy będą się Państwo domagać od podwykonawcy odszkodowania?
Kajdasz: Myślę, że to nasz podwykonawca dogada się z TP SA w sprawie kosztów naprawy.
Wiadomo, że odszkodowania będzie się domagać Telekomunikacja Polska. - Nasi klienci nie mogą płacić za abonament w dniach, gdy ich telefony były nieczynne. Ale ktoś nam te koszty musi zwrócić - mówi Piechocka.