GSMphone.pl
Twój wortal technologii GSM

SMS z samolotu

Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-07-20 07:43:08

Samolot właśnie wylądował. Czas na tradycyjne oklaski dla pilota od podróżnych z Polski, rozpinanie pasów i włączanie telefonów komórkowych. To ostatnie być może niedługo już nie będzie konieczne.

Niemal każdy zetknął się z zakazem używania komórek i innych urządzeń elektronicznych na pokładzie samolotu. Przed każdym lotem stewardesy proszą o ich wyłączenie, a za ignorowanie zakazu grożą surowe kary. Brytyjczyk, który nie posłuchał personelu pokładowego, trafił na rok do więzienia. Z kolei oficer armii saudyjskiej zaliczył po wylądowaniu 70 batów za "narażanie życia pozostałych pasażerów". Sam byłem świadkiem, jak pewna kobieta - mimo usilnych próśb personelu - uparła się, że dokończy rozmowę. Dokończyła, ale po wylądowaniu czekali już na nią panowie z ochrony.

Dlaczego linie lotnicze reagują tak ostro? Ich zdaniem aparaty komórkowe mogą zakłócać pracę urządzeń pokładowych. Jeszcze w połowie lat 90. amerykańska komisja badająca przyczynę jednej z katastrof lotniczych powiązała ten fakt ze znalezionym w walizce włączonym telefonem komórkowym. Teraz linie lotnicze dmuchają na zimne.

Problem w tym, że nie ma żadnych dowodów na to, by komórka wpływała na dobrze zabezpieczoną awionikę samolotu. Owszem, każde urządzenie elektryczne emituje fale elektromagnetyczne, a budowa kabiny utrudnia wydostanie się ich na zewnątrz. W dodatku włączony telefon bezustannie i z pełną mocą usiłuje nawiązać kontakt ze stacją nadawczo-odbiorczą. Tyle że "pełna moc" to zaledwie 2 waty. Tymczasem samoloty na dużej wysokości narażone są na działanie potężnego promieniowania kosmicznego, które jest w stanie uszkodzić satelitę.

Nie słyszałem, by ktokolwiek stosował urządzenia, które wykrywają pracujące komórki na pokładzie lub je zagłuszają. Czułe urządzenia elektroniczne znajdują się też w portach lotniczych, a mimo to nikt nie zabrania tam prowadzenia rozmów telefonicznych. Zresztą pasażerowie i tak ignorują nakaz wyłączania komórek. Według jednego z sondaży robi tak w samolocie 8 proc. mężczyzn i 3 proc. kobiet. W przypadku lotu jumbo jetem daje to kilkadziesiąt aktywnych telefonów. Problem jest poważny. Według statystyk NASA drugą po alkoholu przyczyną przepychanek z awanturującymi się w powietrzu pasażerami jest kwestia wyłączenia laptopa lub komórki.

adres: www.gsmphone.pl
kontakt email: info@gsmphone.pl