Polska musi odpowiedzieć do początku września na niedawne oficjalne "zapytanie" Komisji Europejskiej, dlaczego nie obłożyła dostępu do Internetu stawką podstawową VAT 22 proc. - przyznał wiceminister finansów Igor Chalupec.
Według rzecznika Komisji, Jonathana Todda, owo zapytanie - jak określił je polski minister - wysłane zostało 7 lipca i oznacza w istocie wszczęcie przez organ wykonawczy UE pierwszej procedury w sprawie naruszenia przez Polskę prawa unijnego.
Było to "pierwsze powiadomienie" rządu polskiego, że KE uważa za takie naruszenie utrzymanie po 1 maja stawki zerowej na internet. Jeżeli w ciągu dwóch miesięcy Polska nie obieca poprawy, KE wystosuje drugie ostrzeżenie. Jeśli Polska je zignoruje, po upływie następnych dwóch miesięcy Komisja złoży pozew w Trybunale UE w Luksemburgu.
Todd dał równocześnie do zrozumienia, że Polska ma szanse uniknąć pozwu w sprawie różnicy w opodatkowaniu owoców. Hiszpańskie stowarzyszenie producentów owoców cytrusowych wycofało bowiem skargę, że jego członkowie są "dyskryminowani" na polskim rynku.
W wypadku jabłek i innych owoców, które można produkować w Polsce, stosuje się stawkę 3 proc., a cytrusy obłożone są 7- procentowym VAT. Początkowo Hiszpanie skarżyli się na faworyzowanie producentów jabłek, gdyż ich zdaniem konkurują one z pomarańczami. Domagali się obniżki VAT na cytrusy do 3 proc.
"Otrzymaliśmy tekst polskiego rozporządzenia w sprawie VAT na owoce. Zanim zajmiemy ostateczne stanowisko, musimy się jeszcze dokładnie zapoznać z jego tłumaczeniem na angielski, ale jest faktem, że stowarzyszenie hiszpańskich producentów owoców cytrusowych sygnalizuje nam, że nie widzi już problemu" -przyznał rzecznik Komisji.
KE ma obowiązek stać na straży przestrzegania prawa unijnego w państwach członkowskich i pilnuje zgodności stanu prawnego w Polsce z Traktatem Akcesyjnym.
Polska nie uzyskała w negocjacjach członkowskich prawa do stosowania niższej stawki na internet, natomiast wywalczyła okres przejściowy (do końca 2007 roku), w którym może stosować stawkę 3 proc. na artykuły żywnościowe.
Zdaniem wiceministra Chalupca, "nie ma tutaj sporu". Rząd uważa, że nie musi stosować tej stawki na całą żywność, zaś jabłka i pomarańcze to różne owoce, więc można je obkładać różnym podatkiem.
Niewykluczone, że początkowo krytyczni eksperci Komisji Europejskiej mogą w końcu przychylić się do takiej interpretacji. Zwłaszcza że nie naciskają już na nich hiszpańscy producenci cytrusów.