"Rzeczpospolita": Operatorzy telekomunikacyjni grożą, że jeśli w nowym prawie telekomunikacyjnym znajdą się kwestionowane przez nich zapisy, podniosą ceny usług średnio o 6 - 7 proc.
W wydanym wczoraj oświadczeniu Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji nie wspominają jednak, że marże, jakie osiągają najwięksi polscy operatorzy są wyższe niż w krajach, gdzie rynek telekomunikacyjny jest zliberalizowany.
Według izb, przewidziane w projekcie "obciążenia operatorów dodatkowymi opłatami, głównie o charakterze administracyjnym, sięgające 2 mld zł, będą z natury rzeczy przerzucone na klientów".
Te opłaty to proponowane przez rząd przeznaczenie do 3 proc. przychodów operatorów z usług telekomunikacyjnych na dofinansowanie świadczenia tzw. usług powszechnych tam, gdzie jest to deficytowe oraz przeznaczenie 0,5 proc. przychodów na finansowanie działalności Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty.
Zdaniem "Rzeczpospolitej", wartość polskiego rynku usług telekomunikacyjnych w 2003 r. wyniosła - według szacunków - 32,5 mld zł, więc łącznie te dwie opłaty kosztowałyby operatorów w 2005 r. 1,14 mld zł - niemal dwa razy mniej niż wyliczyły izby. Izby pomijają też fakt, że posłowie zaproponowali obniżenie wysokość opłaty związanej z usługami powszechnymi - w zależności od poprawki - od 0,4 proc. do 1,5 proc. przychodów.
Zdaniem "Rzeczpospolitej", mimo iż rząd wykazał, iż żądanie operatorów, by umożliwić im wymienianie się danymi nieuczciwych abonentów oraz wymianę informacji o utraconych dokumentach potwierdzających tożsamość, jest sprzeczne z prawem unijnym i konstytucją, izby wciąż podtrzymują ten postulat.