Rynek telekomunikacyjnych usług hurtowych, czyli świadczonych przez operatorów operatorom, ma w Polsce wartość 800 mln euro rocznie i stanowi ok. 10 proc. rynku telekomunikacyjnego ogółem. W przyszłości jego wartość będzie zapewne rosła w takim samym tempie jak całego rynku telekomunikacyjnego.
W ocenie Jarosława Bochińskiego z firmy doradczej ABP Wzornik Consulting, głównym graczem na polskim rynku telekomunikacyjnych usług hurtowych jest Telekomunikacja Polska, która obsługuje ok. 95 proc. ruchu telefonii stacjonarnej i jest największym dostawcą dostępu do krajowego Internetu. Bochiński podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami, zorganizowanego w związku z trzydniową konferencją Carriers Carrier Poland 2004, powiedział, że gdyby nie rynek hurtowy w Polsce, nie byłoby konkurencji na rynku telefonii stacjonarnej, nie można byłoby dodzwonić się na telefony komórkowe i nie byłoby dostępu do Internetu. Zwrócił uwagę, że na rynku spadają ceny, ale rośnie wolumen ruchu mierzony minutami i liczbą przetransferowanych danych. W jego opinii rynek rozwija się skokowo wraz z liberalizacją rynku. Najbliższe oczekiwane skoki to uwolnienie rynku połączeń lokalnych oraz wejście na rynek komórkowy operatorów wirtualnych.
Andrzej Szczerba z Telekomunikacji Polskiej SA zwrócił uwagę, że firma dopiero od dwóch lat ma osobną ofertę hurtową dla innych operatorów. Wcześniej ograniczała się ona tylko do rozliczeń międzyoperatorskich. Usługi hurtowe przyniosły w ub.r. od 10 do 13 proc. z 6,2 mld zł ubiegłorocznej EBITDA, czyli zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację TP SA.