Z zarządu Telekomunikacji Polskiej SA odejdzie wkrótce co najmniej dwóch członków - dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza". Według dziennika może to być wstęp do poważnych zmian organizacji i strategii największego polskiego operatora.
W ten weekend ma dojść do do decydującej rozgrywki między francuskim operatorem France Telecom i Kulczyk Holding, należącym do najbogatszego Polaka Jana Kulczyka. Obie firmy - występujące w konsorcjum Teleinwest - są inwestorem strategicznym TP SA,. Będą negocjować skład zarządu firmy i zastanawiać się nad jej dalszą strategią.
Walne zgromadzenie akcjonariuszy TP SA ma 29 kwietnia wybrać nową radę nadzorczą. Dzień później doszłoby do zmian w zarządzie. Według informacji "Gazety Wyborczej" zmiany te mają związek z ogłoszoną przed kilkoma tygodniami reorganizacją francuskiego operatora. Jego struktura ma być scentralizowana i uproszczona.
Jedno ze źródeł dziennika twierdzi, że Francuzi chcieliby zwiększyć swój wpływ na TP SA i ulokować w zarządzie swoich ludzi z tak zwanej struktury, czyli kręgu długoletnich pracowników France Telecom. Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że odejdą wiceprezes Bernard Le Guern odpowiadający za sprawy techniczne i inwestycje oraz Wojciech Roman, odpowiedzialny za administrację i kadry.