Kto, dlaczego i za ile może być zainteresowany przejęciem Wirtualnej Polski? Najstarszy w kraju portal działa obecnie z wywieszką "na sprzedaż", a transakcja taka może istotnie przemeblować polski rynek internetowy.
Orzeczenie o upadłości spółki Wirtualna Polska gdański sąd wydał ponad tydzień temu. Firma należąca do grupy TP SA stała się niewypłacalna - nie jest w stanie regulować bieżących płatności, jej przychody nie pokrywają kosztów. Bankructwo spółki nie oznacza jednak końca portalu Wirtualna Polska - do firmy wszedł syndyk, który, jak sam zapowiada, będzie się starał sprzedać przedsiębiorstwo w całości. Uznaje, że działający na bieżąco duży portal jest warty więcej niż poszczególne składniki jego majątku.
Przejście WP - drugiego pod względem popularności portalu w kraju - z rąk TP SA w ręce nowego właściciela byłoby transakcją o dużym znaczeniu dla polskiego rynku internetowego. Syndyk Wojciech Reguła nie wyklucza, że nastąpi ona jeszcze w tym kwartale. O atutach i słabościach WP oraz możliwych scenariuszach jej dalszych losów rozmawialiśmy z osobami z branży internetowej, w tym przedstawicielami wszystkich najważniejszych portali (ponieważ temat dotyczy ich konkurenta - zgodnie prosili o anonimowość). - WP to niezły wytrych, pozwalający nabywcy stosunkowo niedużym kosztem zdobyć silną pozycję na rynku internetowym - uważa jeden z nich. Menedżer z rywalizującej firmy jest przeciwnego zdania: - WP to pusta łupina. Niby zachęcająca, ale bez orzecha w środku.