PAP / PawelG / 2004-04-14 09:47:57
Wanda P., jedna z Czytelniczek "Dziennika Polskiego", choć płaciła wszystkie rachunki telefoniczne w terminie, przez blisko trzy miesiące nie mogła wykonywać ze swojego aparatu rozmów międzymiastowych i międzynarodowych.
Nie pomogły telefony na numer Błękitnej Linii, ani wizyta w punkcie obsługi klientów TP SA.
Czuję się jak grzesznik, który ponosi surową karę za podpisanie umowy z Tele 2, mimo wycofania się z niej i powrotu +na łono+ Telekomunikacji Polskiej" * napisała Wanda P. w liście do redakcji "Dziennika Polskiego".
W sierpniu ubiegłego roku pani Wanda podpisała umowę z niezależnym operatorem Tele 2 (usługa polegała na realizacji rozmów międzymiastowych i międzynarodowych za pośrednictwem tego operatora, bez konieczności każdorazowego wybierania prefiksu). Na początku listopada Czytelniczka zerwała jednak umowę * i od tego czasu nie mogła uzyskać żadnego połączenia ani w kraju (poza rozmowami lokalnymi), ani za granicą * pisze *Dziennik Polski".
30 stycznia 2004 r. przedstawiciele Tele 2 w odpowiedzi na skierowane do nich pismo z prośbą o wyjaśnienie sytuacji poinformowali Wandę P., że *w myśl podpisanej umowy, obowiązuje jednomiesięczny okres wypowiedzenia" oraz że *ze względu na wymogi prawne konieczne jest skierowanie przez Panią do Telekomunikacji Polskiej pisemnego oświadczenia o rezygnacji z usług Tele 2 Polska". 27 lutego Wanda P. * nie bez trudu, gdyż jest osobą niepełnosprawną - zgłosiła się do krakowskiego Punktu Obsługi Klientów TP SA, gdzie wypełniła specjalny druk pod nazwą *Wycofanie Preselekcji" i wysłuchała zapewnień, że *w najbliższej przyszłości" blokada zostanie zdjęta - pisze gazeta.
25 marca telefon jednak nadal milczał. Kilka dni wcześniej do pani Wandy dotarła przesyłka pocztowa od TP SA z Rzeszowa, zawierająca * bez słowa wyjaśnienia - druk *Wycofanie Preselekcji", identyczny jak ten, który abonentka wypełniła jeszcze w lutym. Kiedy zadzwoniła do Punktu Obsługi Klienta, by dowiedzieć się, o co chodzi, odesłano ją... do Rzeszowa - pisze "Dziennik Polski".