Po tygodniu milczenia, w szkołach w gminie Woźniki znów dzwonią telefony. Telekomunikacja przyznała, że popełniła błąd.
Na początku tygodnia dostaliśmy rozpaczliwy sygnał z liceum w Psarach.
- Chociaż regularnie płacimy za telefon, kilka dni temu Telekomunikacja odcięła nam połączenia i internet. Praca w szkole nie może normalnie się odbywać, na informatyce uczniowie nudzą się jak mopsy - alarmował dyrektor Józef Breguła.
Zapewniał, że interweniował już w Błękitnej Linii TP, w dziale windykacji oraz wielokrotnie wysyłał listownie potwierdzenia zapłaty. Bezskutecznie. Szkoła w Psarach nie była jednak jedyna, w podobnej sytuacji znalazły się dwa gimnazja i dwa przedszkola w gimnie Woźniki. Władze gminy także próbowały pomóc i po każdym ponagleniu wysyłały kserokopie przelewów. Również bez efektu. Poinformowany o zamieszaniu przez Gazetę, rzecznik oddziału TP w Katowicach Zbigniew Drohobycki, obiecał, że w wyjaśni sprawę. I rzeczywiście; we wtorek połączenia zostały przywrócone, a postępowanie windykacyjne zawieszone. Odnalazły się też dowody wpłat.
- Szkoły płaciły terminowo - przyznaje rzecznik. - Zamieszanie powstało dlatego, bo pieniądze trafiły na niewłaściwe konto.
Telekomunikacja zapowiada, że ustali co zrobić, by więcej nie było podobnych problemów.