Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-03-31 08:40:00
Zaskarżę do Trybunału Konstytucyjnego nową ustawę Prawo telekomunikacyjne, jeśli pozostaną w niej zapisy ograniczające kompetencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - powiedziała nam Danuta Waniek, przewodnicząca KRRiT.
Nad projektem rozpoczęli we wtorek obrady posłowie z komisji infrastruktury. W ubiegłym tygodniu trafił on do Sejmu i należy do ustaw, które powinny wejść w życie do 1 maja, kiedy to Polska wejdzie do Unii Europejskiej. Nie ma już jednak szans na dotrzymanie tego terminu. Ustawa ma być zgodna z unijnymi dyrektywami "nowego pakietu sieci i usług łączności elektronicznej". W UE obowiązują one od ubiegłego roku.
W projekcie prawa telekomunikacyjnego istotne kompetencje w dziedzinie telewizji i radia cyfrowego ma otrzymać Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Stanie się to jednak kosztem KRRiT. Obecna na obradach komisji przewodnicząca Krajowej Rady Danuta Waniek była oburzona: - Chcą nam odebrać prawo do przyznawania częstotliwości dla cyfrowego radia i telewizji. Pozostałyby nam tylko kompetencje związane z samym programem - powiedziała "Gazecie". - Projekt ustawy narusza równowagę konstytucyjną i gwarancję niezawisłości mediów. Prezesa URTiP-u powołuje premier, a Krajowa Rada jest ciałem pluralistycznym. To na mocy obowiązującego prawa KRRiT przyznaje koncesje, czyli częstotliwość plus program - argumentowała.
Danuta Waniek narzeka, że prace nad ustawą Prawo telekomunikacyjne rozpoczęły się w ubiegłym roku bez konsultacji z KRRiT, co jest istotnym naruszeniem prawa, gdyż Krajowa Rada "jest organem upoważnionym ustawowo do opiniowania projektów aktów ustawodawczych w zakresie radiofonii i telewizji". Również rząd nie uwzględnił najważniejszych zastrzeżeń KRRiT i nie przedstawił swojej strategii odnośnie telewizji, radiofonii i telekomunikacji.
W Unii Europejskiej coraz popularniejsze jest powoływanie większych ciał nadzorujących cały rynek gospodarki elektronicznej, a więc i telekomunikacyjny, i medialny. Takim regulatorem jest np. brytyjski Ofcom. Również w Polsce rozważana jest podobna koncepcja. Problem w tym, że URTiP chciałby nim zostać kosztem Krajowej Rady, zaś ta - kosztem URTiP-u.
W ubiegłym roku w tzw. zielonej księdze opracowanej na zlecenie KRRiT eksperci uznali, że najlepszym wyjściem byłoby przekazanie jej kompetencji nad łącznością elektroniczną i multipleksami (sygnał cyfrowy, który może zawierać zarówno program telewizyjny, radiowy, jak i rozmowy telefoniczne). Zapisy o multipleksach dające KRRiT kompetencje w tym zakresie miały się znaleźć w tzw. dużej nowelizacji ustawy medialnej.
Zdaniem prezesa URTiP Witolda Grabosia w projekcie ustawy Prawo telekomunikacyjne nie chodzi o deprecjację KRRiT. Zmieniła się technologia, czego konsekwencją jest nowe prawo europejskie, a Urząd ma wielokrotnie większy potencjał niż Krajowa Rada.