Idea kontra Heyah - ciąg dalszy

"Heyah to usługa dla dresiarzy i blokersów. (...) Skoro usługę sprzedaje się bez telefonu, to niektórzy będą kraść aparaty, by skorzystać z Heyah. Rodzi się więc zjawisko patologiczne" - takie wypowiedzi Jacka Kalinowskiego, rzecznika prasowego PTK Centertel (Idea), pojawiły się wczoraj w "Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej". PTC jest zaskoczona.

- Dziwi nas taka wypowiedź. My szanujemy zarówno swoją firmę, jak i konkurentów, i nie wypowiadamy się na temat ich oferty - mówi Agata Borowska, rzeczniczka prasowa Heyah.
Walka między siecią Idea a nową na rynku Heyah (PTC) zaczęła się od reklam. Gdy na rynku pojawiły się teasery z charakterystyczną czerwoną łapą, zapowiadające pojawienie się Heyah, w reklamach Idei - najpierw w radiowej, ostatnio w telewizyjnej - zaczęto wykorzystywać motywy rąk.

Jacek Kalinowski nie wypiera się oceny konkurencji, wyrażonej we wrocławskim dzienniku. - Ta usługa jest skierowana do grupy klientów bazarowych. Poważnie obawiamy się, że wywoła wzrost kradzieży aparatów telefonicznych. W mieście pojawiły się nawet hasła "Heyah dla złodzieja" - mówi Kalinowski.

Jednak w dotychczasowych ofertach pre-paid wszystkich operatorów można już było kupować same pakiety startowe, bez telefonów. - Jak pokazuje rynek, taka usługa była potrzebna. W ramach dotychczasowych ofert pre-paid sporą część i tak stanowiła sprzedaż samych pakietów startowych - wyjaśnia Agata Borowska.
Jak PTC zareaguje na komentarze Idei? - Najlepszą oceną będzie ocena środowisk PR-owskich, dziennikarskich, a przede wszystkim klientów - stwierdza Borowska.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Press / PawelG / 2004-03-22 08:46:45

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu