Pojawili się oszuści wykorzystujący to, że klienci Telekomunikacji Polskiej
SA chcieliby płacić niższe rachunki, ale nie znają planów taryfowych. W
zamian za 199 zł kaucji i 99 zł opłaty aktywacyjnej oszuści oferują tańsze
usługi.
Do jednego z warszawskich Telepunktów, czyli punktów sprzedaży usług
świadczonych przez grupę TP SA, zgłosiła się starsza kobieta żądająca zwrotu
pieniędzy: kaucji oraz kosztów korzystania z telefonu TP SA za ostatnie
osiem miesięcy. W ręku miała dwie kartki papieru.
Pierwsza zawierała informację, że osoby w wieku emerytalnym korzystające z
telefonu w sieci TP SA dłużej niż 5 lat i niezalegające z opłatami mogą - w
zamian za 199 zł zwrotnej kaucji i 99 zł opłaty aktywacyjnej - uzyskać
darmowy abonament oraz bezpłatne 200 impulsów miesięcznie. Druga karta
papieru to "pokwitowanie" wpłaty kaucji i opłaty aktywacyjnej. Na tej kartce
napisano, kiedy ma nastąpić zwrot kaucji i kosztów korzystania z "telefonu w
sieci TP SA za okres ostatnich 8 miesięcy (...)". Pod obu dokumentami
podpisał się "przedstawiciel" o nazwisku Godlewski oraz "dyżurny techniczny"
działu technicznego Telekomunikacji Polskiej SA - Piotr Jarosławski.
Ofiara oszustów żadnych pieniędzy w Telepunkcie oczywiście nie otrzymała.
Jak poinformowała pracowników Telepunktu jedna z nabranych osób - oszuści
pokazują podrobiony identyfikator mający świadczyć o tym, że są pracownikami
TP SA. Pokazanie identyfikatora ma zwiększyć ich wiarygodność. - W ostatnich
dniach w Warszawie odnotowaliśmy kilka takich oszustw - powiedziała "Rz"
Barbara Górska, rzecznik TP SA. - O wyłudzaniu pieniędzy niezwłocznie
poinformowaliśmy policję.
Ponieważ oszuści pokazują identyfikatory, Barbara Górska powiedziała, że
chce "uczulić wszystkich na to, że nasi przedstawiciele, którzy bezpośrednio
kontaktują się z klientami w miejscach ich zamieszkania, mają obowiązek
okazania tego dokumentu, ale nie mają prawa bezpośrednio zażądać ani
zainkasować od klienta żadnych pieniędzy".