GSMphone.pl
Twój wortal technologii GSM

Telekomunikacja w drodze do Unii

Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-02-07 07:32:10

Projekt nowej ustawy Prawo telekomunikacyjne w lutym znajdzie się w Sejmie. W tym czasie wydamy zaległe akty prawne do poprzedniej ustawy - zapowiada wiceminister infrastruktury Wojciech Hałka.

Ustawa Prawo telekomunikacyjne powinna wejść w życie przed 1 maja, czyli wejściem Polski do Unii Europejskiej. Do tego czasu musimy wprowadzić siedem dyrektyw unijnych dotyczących łączności elektronicznej. Polska nie wystąpiła bowiem o okres przejściowy w tej dziedzinie. - Mam nadzieję, że zdążymy. Nowa ustawa to impuls do podejmowania działalności w branży telekomunikacyjnej. Będzie to łatwiejsze, bo wystarczy zgłoszenie działalności zamiast uzyskiwania zezwoleń - tłumaczy wiceminister Wojciech Hałka.

Jego zdaniem nowe prawo wzmocni też pozycję Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Zwiększy się obszar, na którym będzie mógł ingerować (18 rynków zamiast czterech obecnie). Np. jeśli uzna, że połączenia z telefonów stacjonarnych na komórki są za drogie, będzie mógł zmienić stawki w rozliczeniach między operatorami, co pośrednio wpłynie na ceny oferowane konsumentom.

Skupiająca operatorów Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji zwraca jednak uwagę, że efektem pośpiechu może być kolejny bubel prawny, który szybko trzeba będzie nowelizować. I apeluje do rządu, by podjął rozmowy z UE o przedłużeniu terminu. Zarzuca też projektowi m.in. brak zgodności z Konstytucją i niektórymi dyrektywami unijnymi, czy brak mechanizmów skłaniających do inwestycji w rozbudowę infrastruktury.

Z argumentem operatorów, że osiem z 15 krajów Unii też nie dotrzymało terminu i nie przyjęło w lipcu ubiegłego roku nowych regulacji nie zgadza się Wojciech Hałka: - Jeśli nie zdążymy, również nam grożą kary finansowe ze strony Komisji Europejskiej - mówi. - Liczę, że zdążymy przed 1 maja również z przygotowaniem aktów wykonawczych. Nie powinno być już takich opóźnień jak w przypadku poprzedniej ustawy - przekonuje Wojciech Hałka.

Ta weszła w życie w październiku ubiegłego roku, ale Ministerstwo Infrastruktury nie wydało wówczas do niej kilkunastu aktów wykonawczych. Zdaniem min. Hałki dziś do wydania zostały dwa rozporządzenia. Pierwsze dotyczy uwolnienia tzw. pętli lokalnej (umożliwi innym operatorom oferowanie usług abonentom na bazie istniejących sieci), zaś drugie - wymagań technicznych dla systemów i sieci telekomunikacyjnych. Oba rozporządzenia mają się ukazać jeszcze w tym miesiącu.

- Wprowadzenie nowych regulacji prawnych ma umożliwić dalszy rozwój branży we wszystkich krajach Unii - przekonywał w piątek w Sejmie George Papapavlou, przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Jego zdaniem wartość rynku łączności elektronicznej w UE wzrosła do 251 mld euro w ubiegłym roku. W ostatnich latach rosła o 10 proc. rocznie., zaś w ubiegłym roku o 4,5 proc., ale i tak jest to znacznie więcej niż wzrost PKB Unii, który nie przekroczył procenta.

Zdaniem George'a Papapavlou regulatorzy rynku łączności elektronicznej mają trudne zadanie, bo nie można dokładnie przewidzieć kierunków rozwoju branży. Stąd regulacje muszą być elastyczne i nie dyskryminować nowych technologii. Np. telefonia, transmisja danych i telewizja przenikają się. Wszystkie one mogą być oferowane w telefonii 3G czy w komputerach. Do niedawna dziedziny te regulowały różne instytucje. Unia chce też upraszczać regulacje prawne - dlatego teraz obowiązuje siedem dyrektyw zamiast wcześniejszych ponad 20.

Polska musi gonić Unię nie tylko w dziedzinie legislacji. O ile nasycenie telefonią komórkowa i stacjonarną wynosi w UE - 80 i 60 proc., to w Polsce jest to odpowiednio 45 i 34 proc. W dziedzinie szerokopasmowego internetu jest jeszcze gorzej: w Unii nasycenie wynosi średnio 5 proc., w Polsce jest pięciokrotnie mniejsze. - W latach 80. w Grecji na telefon trzeba było czekać 2-3 lata, a jeśli się dało łapówkę - to rok - pocieszał nas w piątek George Papapavlou.

adres: www.gsmphone.pl
kontakt email: info@gsmphone.pl