Prawie dwieście telefonów komórkowych, w tym kilka pochodzących z kradzieży i rozbojów zarekwirowali w jednym z radomskich komisów policjanci z sekcji kryminalnej Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
We wtorek rano policjanci z sekcji kryminalnej KMP weszli do dwóch radomskich komisów, które zajmowały się skupem i sprzedażą telefonów komórkowych. Komisy były prowadzone przez ojca o syna. Policjanci przeszukali oba sklepy oraz mieszkania właścicieli. Znaleźli 180 telefonów komórkowych, kilka aparatów cyfrowych, przenośną kserokopiarkę, laptop, kilkadziesiąt kart startowych i doładowawczych do "komórek" oraz umowy kupna-sprzedaży. W laptopie zainstalowano specjalne oprogramowanie do łamania elektronicznych zabezpieczeń "komórek".
- Siedem telefonów, które znaleźliśmy pochodziło z rozbojów i kradzieży, które miały miejsce na terenie Radomia - mówi Tadeusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
Policjanci zatrzymali właścicieli komisów.
Aby zapobiec podobnym sytuacjom, Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu chce wprowadzić innowacyjny w skali kraju system znakowania "komórek" tuszem reagującym na promienie ultrafioletowe.
- Będziemy mogli w ten sposób odróżnić telefony kradzione od tych pochodzących z legalnego źródła - dodaje Kaczmarek.