Wynajmujesz mieszkanie, uważaj na wysokie rachunki za telefon

Dwaj oszuści odpowiedzą za to, że właścicielom wynajętych mieszkań
zostawili rachunki telefoniczne na ponad 2 mln zł. Co z tego, skoro
poszkodowani i tak muszą zapłacić?

Akt oskarżenia przeciwko 28-letniemu Michałowi S. oraz 34-letniemu
Mariuszowi K. ze Śląska trafił w tym tygodniu do gdańskiego sądu.
Posługując się fałszywymi dowodami osobistymi, wynajęli oni od lipca 2002
do lutego 2003 r. 16 mieszkań, przeważnie w Pomorskiem. Za wynajem płacili
z góry - jedynym ich warunkiem był dostęp do stacjonarnego telefonu.

Oszuści instalowali w nich elektroniczne urządzenia, które non stop
wydzwaniały na sekstelefon. Wcześniej S. i K. podpisali specjalną umowę z
operatorem linii 0-700 na reklamowanie jej sekstelefonu, za co otrzymywali
25 proc. wydzwonionych kwot. Po kilku tygodniach oszuści znikali,
zostawiając niezapłacone rachunki rzędu 20 tys.-250 tys. zł.

Oszustom grozi do ośmiu lat więzienia. Do trzech lat grozi natomiast
30-letniemu mikroelektronikowi z Chojnic, który konstruował i sprzedawał
oszustom urządzenia do nabijania rachunków telefonicznych.

- Szkoda, że właścicielom mieszkań zabrakło wyobraźni, telefon można było
tanim kosztem zablokować - mówi Roman Wilkoszewski z gdańskiego oddziału
Telekomunikacji Polskiej. - Niestety, rachunki obciążają abonentów, a nie
oszustów. Na razie wstrzymaliśmy postępowanie egzekucyjne, odroczyliśmy
terminy spłaty, nie naliczamy odsetek, ale dług wobec TP SA trzeba będzie
uregulować. Poszkodowani abonenci powinni dochodzić odszkodowań od
oszustów.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Wyborcza / PawelG / 2004-01-02 13:17:27

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu