Kłopoty z przenoszeniem numerów

W ciągu dwóch tygodni od wejścia w USA prawa pozwalającego abonentowi na zabieranie numeru telefonicznego przy zmianie operatora z tej możliwości skorzystały już setki tysięcy ludzi.

Analitycy oceniają, że każdego dnia zmienia operatora ok. 80 tys. Amerykanów! Natrafiają oni jednak na trudności techniczne i zanim stary numer zacznie działać w nowym telefonie, mija często nawet tydzień. Tymczasem operatorzy mówili wcześniej o najwyżej kilku godzinach przerwy. Jak przyznają inżynierowie i informatycy z branży, komputerowy system, który miał przełączać numery automatycznie, zawodzi aż w połowie przypadków. Ed Evans, szef TSI Telecommunication Services, firmy obsługującej taki system dla pięciu największych operatorów komórkowych, przypuszcza, że większość kłopotów bierze się z nieprawidłowego wprowadzania danych. Po zgłoszeniu się klienta do nowego operatora, wprowadza się jego dane do systemu, który przesyła je do dotychczasowego operatora. Zmiana numeru jest autoryzowana, jeśli dane się pokrywają. Jeśli zaś nie, dane sprawdzane są "ręcznie" i stąd zdaniem Evansa biorą się opóźnienia.

Skala kłopotów zaniepokoiła Federalną Komisję Łączności (FCC), która poprosiła o wyjaśnienia jednego z największych amerykańskich operatorów komórkowych AT&T Wireless. Agencja zainteresowała się AT&T, ponieważ z jej usług rezygnuje więcej abonentów niż u konkurencji, a firma każe klientom czekać dłużej na przełączenie numerów niż przeciętna na rynku. W odpowiedzi AT&T przyznała, że jej automatyczny system zamiany numerów zawodzi sześć razy na dziesięć. Poinformowała jednocześnie, że ma kłopoty zarówno z przesyłaniem numerów swoich abonentów do innych operatorów, jak i z ich otrzymywaniem. AT&T przestrzegła też swoich klientów, że operacja zmiany numeru pomiędzy sieciami trwa przeciętnie pięć dni.

Bryon Tramont z FCC oświadczył, że agencja jest rozczarowana opóźnieniami zgłaszanymi przez klientów i operatorów. Ostrzegł jednocześnie, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, agencja może podjąć środki wymuszające szybsze działanie.

Przypomnijmy, że operatorzy telekomunikacyjni w USA byli przeciwni wprowadzeniu prawa pozwalającego zabrać ze sobą numer w przypadku zmiany sieci telefonicznej. Szczególnie ostro protestowali operatorzy telefonii stacjonarnej. Z badań Ernst & Young, przeprowadzonych przed 24 listopada, kiedy wprowadzono nowe prawo, wynika, że blisko połowa Amerykanów rozważyłaby rezygnację z kablowego telefonu na rzecz komórki, gdyby mogła zabrać numer, a ceny połączeń byłyby porównywalne. Obecny ruch w interesie może potwierdzać prawdziwość tych prognoz, chociaż nieznana jest jeszcze liczba klientów, których stracili operatorzy telefonii stacjonarnej. Wśród sieci komórkowych wzrostem liczby klientów już pochwaliły się Verizon Wireless i T-Mobile, podczas gdy inne, np. Sprint PCS, Nextel, Cingular Wireless, twierdzą, że tyle samo tracą klientów, co zyskują.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Wyborcza / PawelG / 2003-12-08 07:22:04

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu