Zaostrza się wojna cenowa pomiędzy operatorami sieci komórkowych na Litwie. Na rozmowy i SMS-y stać już nawet przeciętnego gimnazjalistę. Najbardziej tanieją karty prepaid.
Zaledwie dwa tygodnie temu największy operator GSM Omnitel zapowiedział wprowadzenie na rynek najtańszej karty prepaid o nazwie "jeż". Konkurencja nie czekając nawet aż karta znajdzie się w sprzedaży także obniżyła ceny swoich kart w systemie bezabonamentowym. Na Litwie średnio minuta rozmowy w sieci operatora kosztuje (w zależności od operatora) od 11 do 24 centów litewskich (15-32 grosze). Gdy dzwoni się do innych sieci, minuta waha się od 44 do 49 centów (30-38 groszy) a wysłanie SMS-a to koszt od 11 do 15 centów.
Dopóki na Litwie działało dwóch operatorów (Omnitel i Bite) ceny były stabilne i dość wysokie (1,5-2 zł). Operatorzy twierdzili, że nowych klientów będą przyciągać jakością i różnorodnością usług i nie zamierzają prowadzić wojny cenowej. Trzy lata temu pojawił się trzeci operator (Tele2) i zapowiedział, że o klienta będzie walczył ceną.
Szefowie pozostałych dwóch operatorów lekceważąco twierdzili, że Tele2 nie podbije rynku wyłącznie niskimi taryfami, potrzebna jest jeszcze wysoka jakość usług. Twierdzili, że zbudowanie takiej jakościowej sieci zajmie mu przynajmniej 5 lat a w tym czasie rynek się nasyci i dla Tele2 nie pozostanie miejsca. Na wszelki wypadek jednak obniżyli ceny swoich usług, ale wciąż znacznie powyżej poziomu taryf Tele2. Za każdym razem podobnie reagowali na obniżki cen usług trzeciego operatora.
Dwa miesiące temu Tele2 ogłosiła, że liczbą abonentów dogoniła i nieznacznie nawet przegoniła sieć Bite, drugiego do tej pory, co do wielkości operatora. Okazało się, że dla mieszkańców Litwy w tym przypadku cena ma większe znaczenie niż jakość. Wojna cenowa rozpoczęła się na dobre, a ceny wszystkich trzech operatorów prawie zrównały się.
Na Litwie obecnie telefony komórkowe ma 56,6 proc. mieszkańców. Największy operator Omnitel ma 49,8 proc. rynku. Tele2 - 25,4 proc. a Bite - 24,8 proc. rynku. Nieco inaczej wygląda podział dochodów z telefonii komórkowej. Omnitel "zgarnia" 57,9 proc. wszystkich wydanych na usługi GSM pieniędzy, Bite - 27 proc., a Tele2 - 14, 1 proc.