Sprzedaż akcji Polkomtela, operatora sieci komórkowej Plus GSM, może być trudna do zrealizowania w 2004 roku, jeżeli nie nastąpi przyspieszenie prac przygotowujących transakcję - poinformował we wtorek prezes KGHM Stanisław Speczik.
Zdaniem szefa KGHM nastąpiło "pewne zahamowanie procesu". Najpierw polscy akcjonariusze, m.in. KGHM, PKN Orlen, PSE i Węglokoks (razem mają około 60 proc. akcji Polkomtela) muszą wybrać doradcę, który przeprowadziłby transakcję. Na razie sporządzono krótką listę firm. Termin wyboru doradcy już kilkakrotnie przesuwano - ostatni upłynął z końcem października.
Związana z transakcją osoba poinformowała nas anonimowo, że wszystko znajduje się teraz w rękach PSE (16,05 proc. akcji operatora). Ten największy w Polsce i należący do skarbu państwa dystrybutor energii znajduje się w przededniu restrukturyzacji i dopiero po opracowaniu dotyczacego jej programu będzie wiadomo, co PSE zrobi z akcjami Polkomtela.
Na sprzedaży akcji najbardziej zależy Orlenowi, który potrzebuje pieniędzy na modernizację zakładów i ekspansję zagraniczną. Polscy udziałowcy nie chcą sprzedać akcji oddzielnie, gdyż nie uzyskaliby premii za sprzedaż większościowego pakietu.
Zakupem akcji Polkomtela zainteresowany jest największy operator komórkowy na świecie Vodafone, a także duńska firma TDC. Obie spółki są już współwłaścicielami operatora Plusa.
TDC potwierdził we wtorek - przy okazji prezentacji wyników za III kwartał - że nadal dąży do kupna akcji Polkomtela. - Od 1999 r. częścią naszej strategii było to, że w odpowiednim momencie i za odpowiednią cenę chcielibyśmy wraz z Vodafone przejąć kontrolę nad Polkomtelem - powiedział cytowany przez agencję Reuters szef TDC Henning Dyremose.