TP S.A. potwierdziła w środę oficjalnie naszą informację, że w grudniu wprowadzi trzy nowe plany taryfowe. Liczy, że skorzysta z nich do końca przyszłego roku milion abonentów.
W zamian za droższy od standardowego miesięczny abonament, klienci będą mogli korzystać z tańszych lub nawet darmowych połączeń w określone dni. Najdroższy pakiet za 85 zł z VAT pozwoli na bezpłatne połączenia lokalne i międzymiastowe w weekendy, a także w dni powszednie w godzinach 20-8. W przypadku kolejnej oferty (abonament za 70 zł) będzie można dzwonić w weekendy bez opłat za połączenia lokalne i międzymiastowe, zaś w dni powszednie (20-8) - za międzymiastowe. Trzeci plan taryfowy (50 zł) ma kusić klientów niższymi stawkami za połączenia.
Oferta darmowych połączeń nie dotyczy jednak internetu i usług dodatkowych. Rozmowy w nowych taryfach mają być rozliczane co sekundę.
Jak powiedział nam dyrektor pionu klientów indywidualnych Leszek Paczyński, firma liczy, że do końca przyszłego roku 500 tys. abonentów skorzysta z dwóch pierwszych planów taryfowych, zaś z trzeciego - kolejne 500 tys.
- Jesteśmy jednymi z pionierów w Europie. Podobne usługi wprowadzili w ciągu kilku ostatnich miesięcy British Telecommunications i Deutsche Telekom. Mamy nadzieję, że ruch telefoniczny wzrośnie w dłuższej perspektywie - przekonuje dyrektor Paczyński.
W ciągu roku - jak ujawnili przedstawiciele spółki - liczba najbardziej popularnych połączeń lokalnych zmniejszyła się aż o 10 proc.
- To rewolucja i mam nadzieję, że będzie na to odzew konkurencji - powiedział przezes TP SA Marek Józefiak.
Dyrektor generalny Tele2 Fredrik de Lerigon uważa, że nowa oferta TP SA to raczej chwyt marketingowy. - Wyliczyliśmy, że dalej jesteśmy tańsi - mówi.
Innego zdania jest rzecznik Netii Jolanta Ciesielska: - Nie możemy odpowiedzieć podobną ofertą, bo uwzględniając kwoty, które płacimy TP SA za korzystanie z jej sieci, musielibyśmy dopłacać do interesu. Ostatnie działania TP SA zmierzają do pozbycia się i tak już słabej konkurencji - mówi Ciesielska.
Jej zdaniem zdumiewające jest, że Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty nie zgłosił sprzeciwu wobec tej oferty i nawet nie powiadomił o niej innych operatorów.